Barcelona jest podobno nadal winna innym klubom aż 115 milionów euro za transfery różnych zawodników w ciągu ostatnich kilku lat, mimo że jej zadłużenie wobec innych klubów zmniejszyło się o 28,4%.
Joan Laporta i dyrektor generalny Barcelony Ferran Reverter przedstawią w środę mediom wyniki raportu z ostatniego audytu klubu.
Według 2Playbook, kwota 39 mln euro jest należna Juventusowi za transfer Miralema Pjanicia, Ajaxowi: 32 mln euro za zakup Frenkiego de Jonga oraz 16 mln za Sergino Desta, a 13 mln euro trzeba zapłacić Liverpoolowi za Philippe Coutinho.
To wszystko jest całkiem normalne, a płacenie opłat transferowych zazwyczaj rozłożone jest na kilka lat. Problemem dla katalońskiego klubu jest to, że wciąż musi zapłacić kilka znaczących kwot.
W sezonie 2020/21 Barcelona zanotowała stratę w wysokości 481 milionów euro, a jej budżet na sezon 2021/22 został zredukowany z kwoty sprzed wprowadzenia dyrektywy COVID-19 wynoszącej 1 047 mln € do 765 mln €.
Pomimo obniżenia kosztów wynagrodzeń o 24% do 470 mln €, Blaugrana w ciągu ostatnich kilku lat zanotowała straty w wysokości 578 mln €.







