Iñaki Peña, który wraz z kontuzją Marca-André ter Stegena stał się bramkarzem pierwszego wyboru i którego kontrakt wygasa 30 czerwca 2026 roku, rozwiał wątpliwości w Barcelonie. Zarówno dyrekcja sportowa, jak i sztab szkoleniowy są przekonani, że należy mu zaoferować przedłużenie kontraktu, na które zasłużył na boisku. Klub będzie szukał odpowiedniego momentu, aby zaoferować mu przedłużenie umowy, niezależnie od tego, czy otrzyma jakąś ofertę tego lata.
Bramkarz z Alicante otrząsnął się z niepewności, która pojawiła się, gdy został wezwany do zastąpienia niemieckiego bramkarza, kiedy ten doznał kontuzji kolana. Przeszedł dwa główne testy przeciwko Realowi Madryt i Bayernowi śpiewająco. Hansi Flick wyraził zgodę na przedłużenie z nim umowy, choć za zamkniętymi drzwiami woli odciąć się od kwestii kontraktowych. Przeciwko Borussii generalnie stanął na wysokości zadania.
Zarówno niemiecki trener, jak i Deco, dyrektor sportowy, a także sztab są zadowoleni ze sposobu, w jaki bramkarz reaguje, pomimo pojawienia się pewnej krytyki. Flick ceni sobie również jego osobowość.
W maju 2023 roku Iñaki Peña przedłużył swój kontrakt do 2026 roku z klauzulą wypowiedzenia w wysokości 400 milionów euro, zamykając tym samym negocjacje, które zostały rozstrzygnięte w ciągu zaledwie kilku tygodni. Zawodnik, którego zmiennikiem jest Szczęsny, nie rozważa aktualnie zmiany otoczenia. Polak natomiast czeka na rozwój wydarzeń.