Po emocjach związanych z pierwszą w historii fazą pośrednią między rundą ligową, a rozgrywkami systemem pucharowym, przyszła pora na dobrze nam wszystkim znane dwumecze w ramach 1/8 finału Champions League. Przez kilkanaście lat mecz i rewanż dzieliły trzy tygodnie, teraz będzie to tylko 6 lub 8 dni. Pierwszy raz w historii Ligi Mistrzów dopuszczono pary z tego samego kraju już na etapie 1/8 finału i mamy od razu dwie takie pary. Ponadto zawczasu wylosowano drabinkę aż do finału, więc z wyprzedzeniem wiemy, które dwumecze interesują nas bardziej, a które mniej. Barca w środowy wieczór zagra z Benfiką w Lizbonie i wokół tego meczu toczy się oczywiście życie na naszym portalu, ale sprawdźmy kto jeszcze pozostał w grze o ćwierćfinał:
W przypadku przejścia Benfiki, Barca w ćwierćfinale zagra ze zwycięzcą meczu:
04.03 godz.21:00 Borussia - Lille
10. drużyna Bundesligi podejmie 5. zespół Ligue 1. Faworyta brak. Gospodarze grają w kratkę, ale nadspodziewanie gładko ograli Sporting Lizbonę w fazie play-inn. Goście po ważnych zwycięstwach z Rennes i Lille zostali zmiażdżeni przez PSG 4:1. Guirassy z BVB jest liderem klasyfikacji strzelców Champions League (10 bramek), ale będący na radarze Barcy Kanadyjczyk David ma sześć bramek. Tu emocje będą raczej do samego końca meczu rewanżowego.
Możliwi rywale półfinałowi Barcelony:
5.03 godz.18:45 Feyenoord - Inter
Holendrzy sprawili już niemałą niespodziankę eliminując Milan, ale teraz wrócą na San Siro z mniejszymi szansami na awans. Inter to lider Serie A, czwarta drużyna fazy ligowej z raptem jednym straconym golem. Każde inne rozstrzygnięcie niż awans Włochów byłoby megasensacją. Gospodarzom pierwszego meczu z pewnością nie pomaga plaga kontuzji.
5.03 godz.21:00 Bayern - Bayer
Dwie najlepsze drużyny Bundesligi mają pecha wpadając na siebie już teraz, ale to pokłosie słabej formy Bayernu w fazie ligowej. W połowie lutego obie drużyny spotkały się w Leverkusen i padł bezbramkowy remis, ale mecz stał pod znakiem całkowitej dominacji podopiecznych Xabiego Alonso. "Aptekarze" nie przegrali z Bayernem żadnego z sześciu ostatnich meczów! Wynik tego dwumeczu rozstrzygną detale.
Pozostałe pary:
4.03 godz.18:45 Brugge - Aston Villa
Chyba najmniej interesująca nas para, ciężko wyobrazić sobie którąkolwiek z tych drużyn w finale Ligi Mistrzów, a tylko tam mogłaby się ewentualnie zmierzyć z Barceloną. Goście po świetnej fazie ligowej są faworytem, ale gospodarze mogą ich przynajmniej nieco postraszyć. Obie ekipy mało strzelają, więc zapowiada się zacięty dwumecz.
4.03 godz.21:00 PSV - Arsenal
Kolejny mecz, który niespecjalnie nas interesuje, PSV podbudowane ograniem Juventusu raczej nie powtórzy tego sukcesu w starciu z mocniejszym Arsenalem. Inna sprawa, że wicelider Premier League nie wygrał żadnego z czterech ostatnich meczów na stadionie Philipsa w Eindhoven
4.03 godz.21:00 Real Madryt - Atletico Madryt
Ten dwumecz oczywiście żywo nas interesuje ze względu na kontekst walki o mistrzostwo Hiszpanii. Trzy ostatnie derby Madrytu zakończyły się wynikiem 1:1, Atletico nie przegrało z Realem w regulaminowym czasie od ośmiu meczów. Wszyscy jednak pamiętamy co działo się w latach 2014-17 gdy obie drużyny spotykały się w Lidze Mistrzów w czterech sezonach z rzędu (dwa finały, dwa dwumecze) i za każdym razem lepszy był Real.
5.03 godz.21:00 PSG - Liverpool
Kolejny wielki szlagier tej fazy. Zwycięzca tej pary bedzie absolutnym faworytem w ćwiećfinale przeciwko Bruggi/Aston Villi i może spokojnie zajść aż do majowego finału w Monachium. Liderzy ligi francuskiej wygrywają mecz za meczem, a Dembele jest w formie życia. Zdecydowani liderzy Premier League dla odmiany wygrywają niemal wszystko, a w formie życia jest Salah. Zapowiada się sporo bramek i wszystko rozstrzygnie się dopiero w przyszły wtorek na Anfield.