Bez wątpienia gwiazdą końcówki okienka transferowego Barcelony jest Fermín López. Chelsea wykazuje duże zainteresowanie pozyskaniem gracza, który wciąż rozważa swoją przyszłość. Wychowanek jest zdeterminowany, aby kontynuować karierę w Barcelonie, ale londyńczycy proponują kontrakt po bezkonkurencyjnych cenach.
Teraz jednak, jak donosi „El Chiringuito”, do walki o pomocnika miało dołączyć Newcastle. Klub byłby skłonny zaoferować 100 milionów euro za sfinalizowanie transferu, a dodatkowo czterokrotnie zwiększyć obecną pensję Fermína w Barcelonie. Co ciekawe, drużyna ta będzie jednym z ośmiu przeciwników, z którymi Blaugrana zmierzy się w fazie ligowej Ligi Mistrzów, podobnie jak Chelsea.
„El Chiringuito” donosi, że wstępne kontakty zostały już nawiązane, a do wyścigu o pozyskanie gracza dołączył również Tottenham Hotspur. W ten sposób okazuje się, że trzy kluby Premier League są zainteresowane pozyskaniem Fermína Lópeza, aby wzmocnić swoje składy tego lata.
Tymczasem Barça rozważa wszystkie możliwe scenariusze, ale nie będzie naciskać na odejście andaluzyjskiego piłkarza. W czwartek po południu, po losowaniu Ligi Mistrzów, wiceprezydent klubu, Rafa Yuste, skomentował sprawę Lópeza, choć nie podał zbyt wielu szczegółów: „Fermín ma kontrakt z klubem, jesteśmy z niego zadowoleni. Dlatego jest piłkarzem Barçy”.