Marc-André ter Stegen powrócił na pierwszy plan po wyleczeniu kontuzji pleców i uzyskaniu zgody lekarza na powrót do gry. Bramkarz został powołany do meczu Pucharu Króla z Guadalajarą i może zagrać, jeśli Hansi Flick i klub uznają to za stosowne. Niemiec ma już jasność co do swojej sytuacji: nie będzie pierwszym bramkarzem, a jego szanse na grę są minimalne, więc musi zdecydować, czy zostanie, czy woli odejść. Na tym etapie opcje, które otrzymał Barça, nie przekonują ter Stegena, który wyraźnie preferuje pozostanie w klubie do końca kontraktu w 2028 roku, chociaż sytuacja może ulec zmianie, jeśli na scenę wejdzie Tottenham, klub, który poważnie rozważa zmianę na pozycji bramkarza.
Barça wyraziła się jasno wobec ter Stegena, podobnie jak latem: Joan García jest pierwszym bramkarzem i nic się nie zmieni, więc były bramkarz Espanyolu będzie pierwszym golkiperrm w lidze, Lidze Mistrzów i prawdopodobnie w końcowej fazie Pucharu Króla. Na razie drugim bramkarzem jest Polak Szczęsny, ale ter Stegen może mieć szansę wyprzedzić go w zależności od swoich wyników i codziennej pracy. Niemiec, który ma duże doświadczenie i jest podstawowym bramkarzem reprezentacji, jeśli ma okazję zagrać, znajduje się w trudnej sytuacji.
Ter Stegen na razie nie planuje odejścia z klubu w styczniowym okienku transferowym. Niedawno przedłużył kontrakt i ma przed sobą jeszcze dwa i pół roku w Blaugranie. Jest przekonany, że w przyszłości może się wiele wydarzyć i może nadejść jego szansa. W rzeczywistości Joan García doznał kontuzji w pierwszej części sezonu, a Szczęsny musiał zagrać, pozostawiając pewne wątpliwości na bramce. Wynagrodzenie Niemca jest bardzo wysokie i nie jest on skłonny z niego zrezygnować, nawet aby pojechać na mistrzostwa świata. Duże znaczenie ma również jego sytuacja osobista, ponieważ jego rodzina osiedliła się w Barcelonie i nie ma zamiaru wyjeżdżać.
Ważne jest również to, że opcje, które na razie mu zaproponowano, nie do końca mu odpowiadają. Do Barçy dotarły zapytania od takich drużyn jak Besiktas, Bologna czy Ajax, ale pod względem finansowym kluby nie byłyby one w stanie zapłacić mu pensji, a pod względem sportowym nie spełniają jego aspiracji. Manchester United zwrócił się z zapytaniem za pośrednictwem pośredników, ale nie podjął żadnych poważnych działań i wszystko wskazuje na to, że jego sytuacja może się zmienić tylko wtedy, gdy do licytacji włączy się Tottenham. Londyński klub poważnie rozważa poszukiwanie bramkarza na rynku transferowym i bierze pod uwagę pozyskanie Niemca, ale nie podjął jeszcze żadnej decyzji.
Problem Tottenhamu z bramką zaczyna być poważny. Włoch Guglielmo Vicario popełnił bardzo poważne błędy w ostatnich meczach i rozgniewał kibiców angielskiej drużyny. Podczas jego interwencji panuje ogromne napięcie i słychać gwizdy, a sytuacja zaczyna budzić niepokój. Tottenham broni go, ale błędy stają się coraz częstsze i miały kluczowy wpływ na spadek formy drużyny w Premier League. Bramkarz również nie czuje się komfortowo i w czerwcu chce wyjechać do Włoch, gdzie Inter Mediolan wydaje się być bardzo zainteresowany podpisaniem z nim kontraktu.
Na razie trener Tottenhamu zaprzeczył, jakoby brakowało mu zaufania do Vicario, ale nerwy są widoczne i angielski klub może podjąć decyzję. I tu właśnie pojawiłby się ter Stegen, ponieważ Tottenham mógłby zaoferować mu wypożyczenie z opcją wykupu, przejmując jego wynagrodzenie w przyszłości. Jest to dobry projekt sportowy w mieście, które ma bardzo dobre połączenia komunikacyjne z Barceloną.
Ostateczna rozgrywka o jego przyszłość rozpocznie się dziś wieczorem. Jeśli ter Stegen będzie rezerwowym nawet w Pucharze, jego przyszłość w Blaugranie będzie praktycznie przesądzona. I będzie musiał podjąć decyzję. Na razie jego stanowisko jest dość stanowcze... ale jeśli pojawi się odpowiednia oferta, coś może się zmienić. W Barcelonie są bardzo uważni, ale nie będą niczego wymuszać.










