FC Barcelona wybrała się do Arabii Saudyjskiej ze sporymi nadziejami na pierwszy tytuł w 2026 roku. W miniturnieju na początku dostajemy najsłabszego możliwego przeciwnika i gramy dzień przed wyniszczającymi derbami Madrytu. Absolutny plan minimum to awans do finału, a później to już zobaczymy. Gramy z Baskami z Bilbao od 20:00.
Od stycznia 2020 roku Superpuchar Hiszpanii odbywa się w formule mini-turnieju w Arabii Saudyjskiej. Pierwszą edycję wygrał Real, drugą Bilbao (po finale z Barceloną na pustym stadionie La Cartuja w Sewilli), następnie triumfował znów Real, potem Barca (po finale z Realem), Real (po finale z Barceloną) i wreszcie ostatnio Barcelona po pamiętnym 5-2 w finale z Realem. Blaugrana ma łącznie 15 triumfów w historii tych rozgrywek, a "Królewscy" o dwa mniej, ale ostatnio gonią. Przed nimi w tym roku ciężkie zadanie - kontuzjowany jest Kylian Mbappe, który przegapi zarówno półfinał jak i ewentualny finał. O decydującym meczu będziemy mogli rozmawiać dopiero po ograniu ekipy Ernesto Valverde. To ostatnio udawało się dość regularnie (w tym 0-2 w zeszłorocznym Superpucharze), a rywale ostatnio grają w kratkę, więc naturalnym faworytem tego meczu jest Blaugrana, która po porażce w Londynie z Chelsea wygrywa wszystko. Z pewnością pomaga relatywnie zdrowa kadra - do absensji Ter Stegena, Christensena i Gaviego zdążyliśmy się już przyzwyczaić, a cała reszta jest zdrowa.
Jak zatem zagra Barca? W bramce - to już pewne - stanie Joan Garcia. Hansi Flick wie, że każdy puchar włożony do gabloty jest ważny i nie zamierza kombinować. W obronie prawdopodobnie pokażą się Kounde, Eric Garcia, Cubarsi oraz Balde. Ma to związek z powrotem do dość standardowego ustawienia w pomocy: de Jong, Pedri, Fermin. Możliwe, że w ataku dojdzie do pewnych przetasowań. Katalońskie media awizują Roberta Lewandowskiego w pierwszym składzie, a partnerować mu mieliby Raphinha i... Roony Bardghji. Lamine Yamal potrzebuje czasem odpoczynku i byłby szykowany na ewentualny finał (lub wejście z ławki przy stykowym wyniku). Mamy styczeń, przed nami mecze na czterech frontach w któtkim odstępie czasu - należy umiejętnie rotować kadrą.
Liczymy na to, że obędzie się bez niespodzianki i będziemy mogli jutro ze spokojem przyglądać się jak nasz finałowy rywal wykrwawia się w derbach Madrytu. Dziś w międzyczasie poznamy też rywala Barcy w 1/8 finału Copa del Rey - na pewno będzie to drużyna z drugiej ligi, a ten mecz odbędzie się już w przyszłą środę lub czwartek. W drugiej części stycznia mecze Primera Division będziemy przeplatać dwiema ostatnimi kolejkami Ligi Mistrzów. Będzie dużo meczów, dużo bramek i sporo emocji. Czekamy!
FC Barcelona - Athletic Club, 07.01.2026 godz.20:00
Sędziuje: Isidoro Diaz de Mera








