FC Barcelona jeszcze nigdy w swojej historii nie wygrała wszystkich domowych meczów w jednym sezonie La Liga. Kilka razy było blisko, ale finalnie brakowało 1-2 meczów. Dziś nadchodzi niepowtarzalna szansa by ustanowić ten niepobijalny rekord - na Camp Nou przyjeżdża pewny awansu do Ligi Mistrzów Real Betis, który o nic już w tym sezonie nie walczy. Będzie to też szczególny wieczór dla Roberta Lewandowskiego - ostatni mecz w bordowo-granatowej koszulce przed własną publicznością, Polak wczoraj ogłosił odejście z klubu po zakończeniu sezonu. To już co najmniej dwa powody by uważnie śledzić to, co będzie się działo w barcelońskiej świątyni futbolu od 21:15.
Mnóstwo bramek pada w ostatnich sezonach w meczach z udziału obu ekip. Wyjątkiem było tylko zwycięstwo Betisu 0-1 w grudniu 2021 roku oraz ubiegłoroczny remis 1-1, w międzyczasie mieliśmy 4-0, 5-0 czy 5-1. Betis nie może już zmienić swojej piątej pozycji w lidze (dzięki rankingowi krajowemu daje to ekipie z Andaluzji prawo gry w Lidze Mistrzów), a Barca nie walczy już o sto punktów. Celem jest jednak ukończenie sezonu z bilansem 19-0-0 u siebie w Primera Division, co będzie niejako potwierdzeniem tego jaką twierdzą jest Camp Nou, na którym triumfowało w tym roku tylko Atletico - niestety w pamiętnym ćwierćfinale Ligi Mistrzów.
Jak dziś zagra Barca? To ostatni mecz u siebie i kolejna okazja do świętowania tytułu, skład będzie raczej mocny - poeksperymentować będzie można za tydzień w Walencji. W bramce zobaczymy chyba Joana Garcię. W defensywie Araujo, Eric, Gerard Martin i Cancelo? To możliwe. W drugiej linii chyba Pedri, Gavi i Fermin. W ataku pewniakiem wydaje się występ Lewandowskiego od pierwszej minuty - Polak zejdzie w drugiej połowie przy owacji na stojąco od ponad 60 000 kibiców. Możliwe, że partnerować mu będą Roony i Raphinha. Szwed niestety nie znalazł się w kadrze na mundial, Brazylijczyk ma być z kolei jednym z liderów swojej reprezentacji, choć wiadomo, że ten sezon stoi dla niego pod znakiem nawracających urazów. Pewnym jest, że nie zobaczymy na placu gry kontuzjowanych Yamala, Bernala oraz de Jonga.
119 bramek w 191 meczach dla Barcelony zdobył najlepszy polski piłkarz w historii. Jeszcze kilka lat temu było nie do pomyślenia, że nasz rodak odegra tak istotną rolę w historii Klubu i odejdzie z siedmioma trofeami w cztery sezony. Zapamiętamy na lata bramki i chemię z resztą drużyny, w szczególności z młodymi wychowankami. Robert podbił do niesamowitych rozmiarów i tak ogromną popularność Barcy w Polsce i spokojnie można założyć, że jego pożegnanie z trybun zobaczy ponad tysiąc rodaków - polski jest najczęściej, po hiszpańskim, słyszanym językiem na stadionie Blaugrany. Najważniejsze, że nie było tu żadnego odcinania kuponów tylko pełen profesjonalizm, ciężka praca i efekty w postaci trofeów. Dzięki, Robert!
FC Barcelona - Real Betis, Spotify Camp Nou, 17.05.2026 godz.21:15









