Hansi Flick przeanalizował zwycięstwo nad Racingiem i awans do ćwierćfinału Pucharu Króla na konferencji prasowej:
Guadalajara, Racing. Czy drużyny z niższych lig podniosły swój poziom?
Ostatecznie było 0-2, to się liczy. Najbardziej cenię w naszych przeciwnikach ich odwagę; nie mają nic do stracenia, ale jesteśmy w kolejnej rundzie i myślę, że to jest najważniejsze. Była świetna atmosfera i mam nadzieję, że Racing awansuje do La Ligi. Podobała mi się ich gra w obronie.
Dlaczego wybrał Pan Joana Garcíę?
Zachował czyste konto. Grał, bo tak postanowiliśmy. Zobaczymy, co się wydarzy w kolejnych meczach; jeszcze nie jest przesądzone. Może grać w każdym meczu, ale musimy to zobaczyć. Może być zmęczony… Musimy tym zarządzać.
Czy rozmawiał Pan o tym, co wydarzyło się w meczu Realu Madryt z Albacete?
Dla Racingu był to jeden z najważniejszych meczów w roku. Takie mecze wygrywa się nie nazwiskami, ale postawą. I ważne jest, żeby to pokazać. Dla nas to był również ważny mecz. Byliśmy skoncentrowani, z odpowiednim nastawieniem.
Co sądzi Pan o energii Fermína?
Jest wyjątkowy. Nie ma dwóch takich samych zawodników. Uwielbiam jego postawę, jego dynamikę. Potrafi zmienić przebieg meczu swoją dynamiką i celnymi podaniami. Zawsze jest we właściwym miejscu. To bardzo dobry zawodnik.









