Hansi Flick pojawił się na konferencji prasowej przed meczem z Kopenhagą.
Jakie są Pana odczucia przed meczem z Kopenhagą?
Mam nadzieję, że drużyna czuje się dobrze i pewnie. Musimy uszanować Kopenhagę. Najważniejsze, żebyśmy wykonali swoją pracę i zagrali jak najlepiej. To nie będzie łatwy mecz. Celem jest awans do pierwszej ósemki.
Jaką wiadomość przekazał Pan drużynie?
Skupiamy się na nas, na tym, co mamy jest w naszych rękach. Czeka nas trudny mecz z Kopenhagą. Nie będziemy szukać wymówek, jesteśmy pełni zapału i pewni siebie. To Liga Mistrzów i chodzi o osiągnięcie maksymalnego poziomu.
Jak poradzi Pan sobie z nieobecnością Pedriego i de Jonga?
Mamy dobry zespół, łącznie z ławką rezerwowych. Gramy jako drużyna i nie możemy się doczekać tego meczu; to dla nas bardzo ważne. Właśnie tego chcę.
Czy Ferran Torres będzie dostępny na mecz?
Czuję się dobrze, wygląda dobrze. Jest gotowy na jutro. Cieszę się, że tak szybko wyzdrowiał.
Czy martwi się Pan, że może być pośpiech, żeby strzelić dużo goli?
Musimy iść krok po kroku. Najpierw musimy rozegrać mecz i uszanować Kopenhagę. Musimy grać na najwyższym poziomie. Starać się zachować czyste konto, a potem iść krok po kroku.
Czy jest Pan zadowolony z przedłużenia kontraktu Fermína?
Myślę, że klub wykonał dobrą robotę. To świetny zawodnik na kilku pozycjach. Jego mentalność w każdym meczu jest doskonała. Jest też bardzo dobry z piłką i cieszę się, że zostaje na dłużej. Kiedy piłkarze przechodzą z La Masii do pierwszego składu, jest idealnie. Myślę, że cieszy się każdym dniem.
Podoba się Panu nowy format Ligi Mistrzów?
Uwielbiam go. Mamy świetną okazję, żeby znaleźć się w pierwszej ósemce i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby to osiągnąć. Podoba mi się ten nowy format.
Różnica między zawodnikami wyjściowymi a rezerwowymi.
Zgadzam się. W każdej drużynie jest tak samo. Jest 11 zawodników, którzy mogą grać w pierwszym składzie, i pięciu kolejnych, którzy mogą kończyć mecz. Ważne, żeby pokazali, że potrafią grać na tym poziomie. Myślę, że przeszłość wiele mówi o tym, jak nam poszło. Mój zespół zawsze zachowuje się jak dobry zespół, w dobrej sytuacji.
Dlaczego bardziej podkreślał Pan pressing Lamine Yamala przy pierwszym golu niż jego trafienie?
Relacja jest dobra, podobnie jak z innymi zawodnikami. Gdybyśmy nie strzelili pierwszego gola, być może nie padłaby trzecia bramka. Cenię jego pressing, przewagę, jaką nam daje... W końcu każdy chce zobaczyć gola, ale jako trener bardziej cenię inne aspekty, które są kluczowe dla strzelania goli i wejścia w dobrą dynamikę meczu.
Co Bardghji wnosi do drużyny?
Rozegrał kilka świetnych meczów, ale nie jest to łatwe, ponieważ ze względu na swoją pozycję porównuje się go do Lamine. Skupia się na doskonaleniu każdego dnia, tego od niego oczekuję. Podjęliśmy właściwą decyzję, podpisując z nim kontrakt. Dobrze gra obiema nogami i dobrze kończy akcje.
Tęskni Pan za Andreasem Christensenem?
To był dla niego trudny moment, kiedy doznał kontuzji, ponieważ grał na wysokim poziomie. Grał na najwyższym poziomie i dawał nam wiele możliwości. Ta kontuzja była trudna, ponieważ zdarzyła się na treningu i zabolała całą drużynę i sztab szkoleniowy. Wróci i myślę, że będzie w stanie dobrze zakończyć sezon.










