W Barcelonie nie obawiają się o przyszłość Marcusa Rashforda, gdyby ostatecznie zdecydowano się zatrzymać skrzydłowego. W negocjacjach z Manchesterem United klub zapewnił sobie absolutne pierwszeństwo w sprawie tego zawodnika. Klauzula z opcją wykupu za 30 milionów euro przeważa nad chęcią Anglików do sprowadzenia zawodnika z powrotem do kraju. W przypadku jej wykonania poprzez zapłacenie całej kwoty, United nie miałoby nic do powiedzenia. Inną sprawą jest to, czy chciałoby negocjować tę kwotę.
Zaalarmowani wynikami i statystykami podczas sezonu wypożyczenia do Barçy, w Anglii zapewniali wczoraj, że przybycie Michela Carricka na ławkę rezerwowych spowoduje powrót piłkarza. Skrzydłowy został odsunięty na bok, gdy Ruben Amorim pojawił się na Old Trafford. The Telegraph poinformował, że tymczasowy trener zamierza go ponownie sprowadzić i włączyć do swoich planów na przyszłość, mimo że jego kontrakt obowiązuje tylko do 30 czerwca.
Rashford pozostaje poza tą debatą. Nie będąc stałym graczem w wyjściowej jedenastce, Anglik czuje się bardzo dobrze i jest zadowolony w szatni Barçy. Liczby mówią same za siebie: ma na koncie 10 bramek i 11 asyst w 1792 minutach rozłożonych na 31 meczów, w których wystąpił we wszystkich rozgrywkach. Ponadto jest najlepszym strzelcem Barçy w Lidze Mistrzów 2025/2026 wraz z Fermínem Lópezem, obaj mają na koncie pięć bramek.
Carrick pełnił już funkcję tymczasowego trenera w 2021 roku po zwolnieniu Ole Gunnara Solskjaera, którego był asystentem. Jeśli nadal będzie przekonywał i zdobywał uznanie, może dać szansę Rashfordowi, który ma kontrakt obowiązujący do 2028 roku.










