Poza pozyskaniem Marca-André ter Stegena, Girona wykazała również zainteresowanie innym piłkarzem FC Barcelony. Klub z Montilivi skontaktował się z Blaugraną w celu negocjacji pozyskania Marca Bernala. Nawet sam zawodnik wiedział o zainteresowaniu Girony jego usługami.
Quique Cárcel potwierdził to, ujawniając, że Deco odegrał kluczową rolę w zapobiegnięciu odejścia Bernala podczas zimowego okna transferowego: „Myślę, że byliśmy zainteresowani Bernalem, ponieważ potrzebowaliśmy zawodnika na tę pozycję. Deco powiedział mi, że to zawodnik, który nie odejdzie tak łatwo. Gdyby zobaczyli, że pozyskują zawodników, a on nie dostaje czasu gry, być może by odszedł. Ale jeśli nadal jest w Barcelonie, to dlatego, że widzą, że może dostać dużo minut”.
Ostatecznie Marc Bernal pozostał w FC Barcelonie i stopniowo zyskuje na znaczeniu w systemie Hansiego Flicka. Pomocnik, który w pełni wyzdrowiał po zerwaniu więzadła krzyżowego przedniego i urazie łąkotki w lewym kolanie, czuje się już dobrze na boisku i rozegrał łącznie pięć meczów, a ponadto wystąpił w pierwszym składzie w ostatnim starciu Pucharu Króla przeciwko Albacete.









