Barcelonie brakuje Pedriego nie tylko ze względu na jego wkład w grę, ale także dlatego, że drużyna z Kanaryjczykiem wydaje się znacznie bardziej zorganizowana niż w meczach z Atlético i Gironą. Te dwie porażki wymagają poważnej refleksji w szatni, ale oczywiste jest, że powrót pomocnika jest pilny.
W rzeczywistości, po porażce na Montilivi, Flick zdecydował się dać Blaugranie dwa dni wolnego. Mieli odpocząć w środę, ale trener uznał, że konieczne jest, aby również we wtorek odpoczęli i ochłonęli. Pedri będzie jednak kontynuował samodzielną pracę, aby dotrzymać oczekiwanego terminu powrotu do zdrowia.
To właśnie w Pradze, w meczu ze Slavią, zawodnik upadł na murawę po około godzinie gry. Opuścił Eden Arenę widocznie przybity, a po badaniach lekarskich w Ciutat Esportiva zdiagnozowano u niego „kontuzję mięśnia prawej nogi”, jak wynika z oświadczenia klubu. Konkretnie chodzi o mięsień dwugłowy. Przewidywany okres rekonwalescencji wynosił miesiąc i jest on dotrzymywany.
W przeciwieństwie do poprzednich przypadków, Kanaryjczyk zniósł to znacznie lepiej, a osoby, które spędzały z nim czas, widziały, że jest w lepszym humorze podczas rekonwalescencji. Pedri realizował plan powrotu do pełnej sprawności i jest już blisko jego osiągnięcia. Pierwszy ważny krok mógłby zostać wykonany w tym tygodniu poprzez stopniowe rozpoczęcie treningów z kolegami z drużyny.
Trening odbędzie się dopiero w czwartek, ale chodzi o to, aby w dniach poprzedzających niedzielny mecz Barcelony z Levante na Camp Nou o 16:15, mógł zacząć testować się, mając na celu rozegranie piętnastu lub dwudziestu minut w powrocie La Ligi. To byłby pierwszy krok, więc jeśli wszystko pójdzie dobrze, mógłby zostać wpisany na listę powołanych i zacząć odzyskiwać formę przed nadchodzącymi meczami.
Po meczu z Levante czeka nas kolejny tydzień przerwy, ponieważ odbędzie się rewanżowy mecz barażowy Ligi Mistrzów, w którym nie weźmie udziału Barça. To będą więc ważne dni dla Pedriego, aby mógł wrócić do formy. Kolejne spotkanie odbędzie się przeciwko Villarrealowi, również o 16:15 (godzina, której drużyna nie lubi i którą La Liga uparcie wykorzystuje co tydzień...), tym razem w sobotę. Pomysł jest taki, aby mógł rozegrać połowę meczu.
Jeśli przejdzie wszystkie te testy bez problemów, Kanaryjczyk będzie gotowy na dzień, który szatnia zaznaczyła na czerwono, aby zapewnić sobie najlepszego Pedriego: rewanżowy mecz Barçy z Atlético Madryt w półfinale Pucharu Króla. Kluczowy mecz o awans do finału zostanie rozegrany na Camp Nou we wtorek, 3 marca, ponad miesiąc po kontuzji.
Oczywiste jest, że aby dokonać cudu i odrobić stratę 4:0 z Atlético Madryt, Flick będzie potrzebował swoich najlepszych zawodników, a Pedri niewątpliwie jest jednym z nich. Obecność pomocnika w dużej mierze podniosłaby również morale i pewność siebie reszty zespołu. Plan jest gotowy, a Pedri jest obecnie w końcowej fazie rekonwalescencji z jasno określonym celem.








