Hansi Flick zabrał głos po zwycięstwie Barcelony nad Levante, które pozwoliło Blaugranie wrócić na szczyt tabeli.
Jak ważne było zdobycie pierwszej bramki tak wcześnie?
Bardzo ważne było nabranie pewności siebie. Myślę, że z każdą minutą graliśmy coraz lepiej i ostatecznie udało nam się wygrać.
Czy chciał Pan mieć większą kontrolę nad grą z Bernalem? Co Pan o nim sądzi?
Kiedy gra się z tak głębokim blokiem defensywnym, potrzebne jest wsparcie pomocników, którzy muszą dobiegać z głębi pola. Marc to świetny piłkarz na przyszłość. Mam nadzieję, że ma świetlaną przyszłość, jeśli tylko będzie zdrowy.
Co Pan sądzi o Cancelo?
Był fantastyczny, stwarzał sytuacje i właśnie to chcę zobaczyć. Pokazał swoje mocne strony. Może nam bardzo pomóc.
Wspomniał, że jest Pan jednym z najbardziej wymagających trenerów w jego karierze.
Wszyscy trenerzy są wymagający. Ktokolwiek gra w pierwszym składzie, musi na to zapracować. I tego właśnie chcemy, żeby na to zasłużyli. W ten sposób każdy może się poprawić. Tego chcemy.
Jak ważne jest odzyskanie prowadzenia w tabeli?
To ważne i pozytywne. Mieliśmy okazję po sobotnim wyniku i wykorzystaliśmy ją. Ale wciąż długa droga przed nami. Dzisiaj udzieliliśmy odpowiedzi, której potrzebowaliśmy.
Co sądzi Pan o grze Lamine i jego reakcji?
Jaka była reakcja? Czy był zły? To normalne. Dla mnie najważniejsze jest to, że wygraliśmy, a mamy też zawodników, którzy zasługują na grę, jak Bardghji. Podobało mi się jego zachowanie, kiedy wszedł na boisko. I tyle. Wszyscy przywiązujecie dużą wagę do wszystkiego, co robi Lamine. Jeśli jest zdenerwowany, bo został zmieniony, to jest to ludzkie.
Jak ważne jest, żeby mieć jeszcze tydzień wolnego?
Ważne jest mieć te dwa tygodnie. Żeby odpocząć, ale też skupić się na meczu z Villarrealem; a potem na meczu z Atlético.








