Hansi Flick wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Atlético Madryt.
Czy poprzednie mecze przeciwko Atlético pomagają?
To co innego, bo Liga Mistrzów to najlepsze rozgrywki. Musimy grać z wielkim przeciwnikiem, ze świetnymi zawodnikami, ale chcemy awansować.
Czy Barcelona jest lepszą drużyną niż Atlético?
Atleti to bardzo mocna drużyna. Mają dobre nastawienie i intensywność, fantastycznych zawodników. Ostatnio kilku zawodników odpoczywało, ale na boisko weszli inni, którzy mają jakość. Niełatwo strzelić dwa gole Atlético. To zawsze trudne. W obu meczach będzie dużo emocji. Jutro postaramy się osiągnąć dobry wynik, ale wiemy, że musimy tam zagrać. Kiedy wygraliśmy z Newcastle, zasłużyliśmy na to i chcemy dalej dążyć do naszego celu.
Jak radzicie sobie z problemem zawodników zagrożonych zawieszeniem?
Nie będę przyjmował żadnych skarg. Jedyne, co możemy zrobić, to skupić się na tym, co chcemy osiągnąć na boisku. Nie chcę skupiać się na innych rzeczach, tylko na tym, co jest w naszych rękach. Oni też mają zawodników zagrożonych zawieszeniem; sytuacja jest taka sama jak nasza.
Czy zamiarem jest osiągnięcie świetnego wyniku przed rewanżem?
Mamy swój styl i musimy się go trzymać. Musimy naciskać i szukać przestrzeni. Ważne jest, żebyśmy byli skoncentrowani od samego początku w tych dwóch meczach z Atlético. Każdy chce grać w Lidze Mistrzów, a my mamy szansę na awans do półfinału. To jest nasz cel.
Czy chciałby Pan, żeby Cancelo został?
Nie chcę rozmawiać o przyszłości. Na razie wykonuje świetną robotę. Grał w Meksyku i Stanach Zjednoczonych podczas przerwy i miał długą podróż powrotną. Ostatnio był bardzo wyczerpany. Ma świetną jakość i bardzo nam teraz pomaga.
Czy uważa Pan, że kondycja fizyczna będzie kluczowa?
Mam nadzieję, że to na nas nie wpłynie. Kiedy zarządzasz czasem gry, nigdy nie wiesz, jak to na ciebie wpłynie później. Nie mamy wielu opcji, ponieważ w La Lidze chcieliśmy wygrać i odnieść to zwycięstwo. W Lidze Mistrzów jest inaczej. Każdy chce być w najlepszej formie. To świetna okazja, żeby pokazać, jak dobrzy jesteśmy.
Czy martwi się Pan potencjałem Atlético na skrzydłach?
Staraliśmy się przygotowywać do każdego meczu i nie jest to łatwe. Wszyscy musimy być zaangażowani w obronę, dobrze ustawieni i zorganizowani. Ważne jest, żeby każdy był zaangażowany zarówno w atak, jak i obronę.
Czy miał Pan czas, żeby przygotować coś, co mogłoby zaskoczyć przeciwnika?
Nie. Wczoraj był czas na regenerację, a dziś pracowaliśmy nad czymś wyjątkowym. Ważne jest, żeby pokazać na boisku, nad czym pracujemy na treningach. Mam nadzieję, że jutro to zadziała.
Czy porażka 4-0 z Atlético była punktem zwrotnym?
Czasami tak się zdarza. Po tym meczu i tym z Gironą graliśmy lepiej. Mamy młody zespół, a nasi dwaj środkowi obrońcy, Cubarsí i Gerard, grają każdą minutę. Są fantastyczni. To normalne, że w niektórych sytuacjach nie podejmują najlepszych decyzji, ale są młodzi i muszą się uczyć. Robią postępy na wysokim poziomie i to fantastyczne.
Czy Rashford poprawił się bez piłki? Nie naciska tak mocno jak Raphinha.
To ważne. Wiemy, że jest fantastyczny z piłką, ale obrona jest częścią gry. Radzi sobie dobrze i adaptuje się. Atlético bardzo dobrze radzi sobie na skrzydłach.
Czy aspekt psychologiczny będzie ważny?
To inna sytuacja, ponieważ to Liga Mistrzów i wszyscy chcemy być w najlepszej formie. Ważne jest, żebyśmy grali w swoim stylu i każdy był w pełni zaangażowany. Ważne, żeby nasz atak nam pomagał. Czuję, że relacja między kibicami a zawodnikami jest fantastyczna. Potrzebujemy ich jutro.
Rozmawiał Pan z Lamine o jego złości na Metropolitano?
Mówiłem to w sobotę. Próbował wszystkiego na skrzydle, a João grał sam na sam. Robert strzelił gola klatką piersiową. Musimy zrozumieć, że Lamine ma 18 lat i jest niesamowitym piłkarzem. Kiedy oglądasz mecz ponownie, widzisz, jak robi niesamowite rzeczy. Ma zaledwie 18 lat. Minął pięciu zawodników i prawie strzelił gola. Był sfrustrowany. Jest emocjonalny i to dobrze. Zawsze będę go wspierał. Musimy być ostrożni. Nie wszystko, co robi, ma na celu robienie szumu. To fantastyczny piłkarz i musimy pamiętać, że ma dopiero 18 lat. Powiedziałem mu, że da radę, że zawsze będę go chronił. To świetny piłkarz, może najlepszy w przyszłości.






