Alejandro Balde stracił status nietykalnego. W dwóch ostatnich meczach był rezerwowym, a przeciwko Levante w ogóle nie zagrał. Flick wciąż szuka rozwiązań, aby zniwelować problemy w obronie i przeciwko Gironie postawił na Gerarda Martína, a przeciwko Levante wybrał Cancelo, zawodnika o profilu bardziej zbliżonym do Balde.
Portugalski zawodnik był również najlepszą bronią ofensywną drużyny. Flick uważa Cancelo za zawodnika, który może odmienić losy meczu w meczach u siebie, gdzie przeciwnicy często grają niskim blokiem. „Hansi często prosi mnie o drybling, więc staram się to robić”, wyjaśnił po zwycięstwie 3:0 nad Levante.
Niemiecki trener zdaje sobie sprawę ze słabości defensywnych Portugalczyka, ale wie również, że jest on jednym z najbardziej kreatywnych bocznych obrońców na świecie. Dlatego prosi go o większą aktywność na skrzydle i dogrywanie ostatniej piłki w meczach, w których Barça może mieć problemy. Pytanie brzmi, czy będzie na nim polegał również w meczach wyjazdowych, gdzie wymagania w obronie są większe, lub w meczach z czołowymi przeciwnikami.
„Nie byłem w najlepszej formie, kiedy trafiłem do Barçy z Al Hilal; nie byłem na tym samym poziomie fizycznym co moi koledzy z drużyny”, wspominał po meczu. „Ale trenowałem dobrze i czułem, że mogę przebić się do drużyny. Stopniowo wracam do formy. Flick jest bardzo wymagający, klub również… Uwielbiam to”.
Flick ma w Cancelo wszechstronnego zawodnika, który może grać zarówno na pozycji bocznego obrońcy, jak i na skrzydłach. To również zawodnik, który nie posiada typowych umiejętności defensywnych specjalistów. Dlatego, nawet jeśli nie jest podstawowym zawodnikiem w najważniejszych meczach, może odmienić losy meczu, wchodząc z ławki rezerwowych i odwracając niekorzystne wyniki.
Odkąd Flick objął stanowisko trenera, Balde był jego oczywistym wyborem i dopiero okaże się, czy wróci do podstawowego składu w nadchodzących meczach: Barça ponownie zagra u siebie w La Lidze z Villarrealem w sobotę, a 3 marca podejmie Atlético w Pucharze Króla.
Balde rozegrał w tym sezonie 32 mecze, w sumie 2229 minut, nie strzelił gola, ale zaliczył trzy asysty. Pomimo kilku wzlotów formy, miał większe problemy w obronie niż w poprzednim sezonie, kiedy defensywa wydawała się bardziej solidna.
W ataku nadal jest kluczowym elementem budowania akcji drużyny dzięki dryblingowi i jest siłą napędową, ale wciąż brakuje mu precyzji w wykańczaniu akcji.
Mecze takie jak w Pucharze Króla na Metropolitano uwypukliły problemy defensywne drużyny. Flick odbył w zeszłym tygodniu kilka spotkań z zawodnikami, „otwartą debatę”, jak sam to określa, aby zrobić krok naprzód.
W meczu z Levante drużyna nie straciła ani jednej bramki, a celem jest utrzymanie regularności. Pozostaje pytanie, jaką rolę odegra Balde, który mierzy się z konkurencją na pozycji lewego obrońcy.








