Lamine Yamal, MVP meczu Barça-Villarreal (4:1) za hat-tricka, trzymając piłkę meczową w prezencie od kolegów z drużyny przed podpisaniem oficjalnego protokołu meczowego, wyznał Movistar La Liga, że po trudnym okresie na nowo odkrywa radość z gry na boisku.
„Sam nie czułem się najlepiej, to była kombinacja wszystkiego, plus pubalgia, którą chyba już mam za sobą, ale nie byłem szczęśliwy grając i myślę, że to było widać… Od około tygodnia czuję się znacznie lepiej, mam tę potrzebę uśmiechania się na boisku, której nie miałem od dawna i jestem bardzo szczęśliwy, teraz cieszę się grą” wyznał.
Wyjaśnił, jak rozwija się jako strzelec bramek w wieku 18 lat: „Ludzie chcą, żebym strzelił 100 bramek w wieku 16 lat, ja też bym tego chciał, ale krok po kroku. Strzelenie jednej bramki, dwóch... Pomaganie drużynie sprawia mi ogromną radość”.
Ocenił zwycięstwo nad Villarrealem: „To bardzo dobry przeciwnik i dlatego jestem tak zadowolony z goli i wygranej. Gol na 2:0? Kluczem jest spokój. Kiedy mam piłkę, sam decyduję, w którą stronę pójdę. Czekałem, aż Cardona wyskoczy, ruszyłem do ataku, a Moleiro prawie mi ją odebrał. I wykończenie. Jeden ze strzałów musiał trafić do siatki”.
Widziano go na ławce rezerwowych, jak rozmawiał ze Szczęsnym po tym, jak został zmieniony: „Na ławce rozmawiałem z Tekiem o tym, jak wszystko się zmieniło, gdy wszedł Pedri. Przejął kontrolę nad grą. Podanie, które mi dał (przy golu na 3:1), było niesamowite; zostawił mnie w samego. Cieszę się również z jego powrotu. Mój najlepszy występ? Nie wiem, to wy oceńcie! Flick i ja rozmawialiśmy o tym, że zostanę zmieniony, jeśli padnie trzeci gol. Strzeliłem go i te dwie rzeczy się połączyły!”
Lamine Yamala chwalili koledzy z drużyny. „Lamine wie, co musi robić: trenować dalej. Pomagamy mu jak tylko możemy, ponieważ wnosi tak wiele do drużyny”, wyjaśnił Dani Olmo.
Podobnie skomentował Eric Garcia: „Mamy szczęście, że gra dla nas. Występ Lamine był niesamowity; mógł nawet zachować bramkę lub dwie przed wtorkiem”.
Pau Cubarsí wyraził już swoje nadzieje na przyszłość: „Miejmy nadzieję, że to pierwszy z wielu hat-tricków Lamine, ponieważ to zawodnik, który ma nam wiele do zaoferowania”.
Alejandro Balde również wysoko ocenił swojego dobrego przyjaciela: „To, co robi Lamine, zasługuje na brawa. Ma zaledwie 18 lat, a jego występy są wyjątkowe i wszyscy to widzą. Mam nadzieję, że będzie tak grał przez wiele lat”.
Podopieczni Hansiego Flicka przyznali też, że we wtorek spróbują odrobić wynik 4-0 z pierwszego meczu z Atlético Madryt, aby awansować do finału Pucharu Króla.
Pierwszym, który to zrobił, był Lamine Yamal, który opublikował wiadomość na klubowych kanałach społecznościowych, trzymając piłkę po hat-tricku: „Do zobaczenia we wtorek na Camp Nou, to może być magiczny wieczór”.
Dani Olmo dodał: „Jesteśmy zmotywowani, wiemy, że możemy tego dokonać, spodziewamy się świetnej atmosfery na Camp Nou. Widzieliśmy to już w przeszłości, potrafimy odrabiać straty na Camp Nou. Drużyna rozegrała świetny mecz z Villarrealem i chcieliśmy być w dobrej formie na wtorek”.
Alejandro Balde i Pau Cubarsí podzielali to zdanie. „Zawsze jest to możliwe. Skoro strzelili cztery gole w pierwszym meczu, my też możemy to zrobić w rewanżu. Będzie trudno, ale damy z siebie wszystko”, powiedział lewy obrońca, a środkowy defensor przyznał: „Zrobimy wszystko, co w naszej mocy; remontada jest możliwa, ale nie będzie łatwa”.







