Hansi Flick pojawił się na konferencji prasowej przed meczem Pucharu Króla z Atlético na Spotify Camp Nou.
Jaki scenariusz meczu wyobraża Pan sobie?
Wszyscy wiedzą, co czeka nas jutro. Przegrywamy czterema golami i musimy sprawić, by niemożliwe stało się możliwe. To nasz cel. Wiemy, że nie będzie łatwo, ale się nie poddamy. Ważne jest, żeby zachować czyste konto i musimy wierzyć, że nam się to uda.
Czy możecie wycisnąć z Pedriego maksimum do samego końca?
Musimy nim zarządzać. Przed nami jeszcze wiele meczów poza tym. Zobaczymy, ile minut będzie mógł zagrać.
Czy remontada to akt wiary?
Oczywiście, zawsze trzeba wierzyć. Wszyscy kibice na stadionie będą nas wspierać. Mamy dobry przykład w meczu z Dortmundem. Strzelimy po dwa gole w każdej połowie. Wiemy, że to trudne, bo przeciwnik jest fantastyczny i bardzo nas skrzywdził w ostatnim meczu, ale myślę, że możemy teg dokonać.
Tęskniliście za Grada d'Animació?
Dla mnie ważne jest, żeby wszyscy mogli nas dopingować podczas meczu. Musi być idealna więź między kibicami a drużyną. Uwielbiam tę więź.
Czy pośpiech jest niebezpieczny?
Zawsze lepiej skupić się na pierwszym golu. Musimy być mądrzy. Będziemy głodni zdobycia go i chcę widzieć ten głód. W ostatnim meczu widzieliśmy zupełnie inną drużynę, dużo intensywności w grze. Musimy grać razem, jako drużyna. To jest klucz.
Co pamięta Pan z wygranej 6:1 z PSG?
Nie myślę o przeszłości ani przyszłości, ale o teraźniejszości. Znamy historię, ale naszym zadaniem jest dobrze zagrać jutro. Nie wypadliśmy najlepiej w ostatnim meczu z Atlético. Utrudniliśmy sobie zadanie, ale chcę zobaczyć naszą najlepszą wersję.
Jaki wpływ ma nieobecność Lewandowskiego?
Musimy sobie z tym poradzić. Musimy to zaakceptować. Mieliśmy pecha. Obracając się, uderzył w ramię przeciwnika. Później strzelił gola. Strata takiego zawodnika jak on, Frenkie, Gavi, Eric czy Andreas jest zawsze trudna. Dobrą rzeczą jest to, że daje innym zawodnikom szansę na udowodnienie swoich umiejętności.
Jakie są szanse Barcelony?
Nie wiem. Na wygraną? Nie wiem, gramy u siebie i chcemy wygrać. Gramy u siebie i musimy zrobić więcej, żeby wygrać. Nie poddamy się i wszystko jest możliwe.
Czy Araújo mógłby wyjść w pierwszym składzie?
Tak, oczywiście. Mamy drużynę i radzą sobie bardzo dobrze w obronie. Ronald też. Zobaczymy, czy wyjdzie w pierwszym składzie, nie mogę jeszcze powiedzieć, bo nie zdecydowałem jeszcze o wyjściowym składzie. Znam jego mocne strony, ale muszę się nad tym zastanowić.
Czy przygotował Pan jakiś motywujący film?
Nie będę o tym mówił, bo drużyna powinna o tym wiedzieć pierwsza; to prywatna sprawa. Chyba nigdy nie byłem w takiej sytuacji, ale się nie boję.
Czy jest miejsce na zaskoczenie Atlético? Czy możecie grać z fałszywą dziewiątką?
Zawsze chcemy grać w stylu Barcelony. W dwóch ostatnich meczach graliśmy dobrze. Atlético gra inaczej, ale musimy grać z piłką jako zespół i naciskać, gdy jej nie mamy. I wygrywać pojedynki jeden na jeden. Mają dobre przejścia, a my musimy utrzymać się przy piłce.
Jak ważny będzie Lamine?
Ważne jest, żeby drużyna była w formie. Pierwszy gol Lamine padł po bardzo dobrym odzyskaniu piłki i podaniu Fermína. Lamine ma jakość, żeby znaleźć się we właściwym miejscu we właściwym czasie. Po strzeleniu gola grał znakomicie; bardzo mi się to podobało. Potrzebujemy każdego, nie tylko Lamine.







