Niemożliwe prawie stało się możliwe
FC Barcelona wygrała u siebie 3-0 z Atlético Madryt w drugim meczu półfinału Pucharu Króla.
Flick wystawił: Joana Garcię, Cancelo, Gerarda Martína, Cubarsíego, Koundé, Pedriego, Bernala, Raphinhę, Fermína Lópeza, Lamine Yamala oraz Ferrana Torresa. Barcelona od początku mocno naciskała na rywala. Po niecałym kwadransie o zmianę z powodu urazu poprosił Koundé; Francuza zastąpił Balde. W boczną siatkę trafił Raphinha, z dystansu próbował też Bernal, jednak piłka trafiła do rąk Musso. W kolejnych minutach okazje mieli również Ferran (dwie) czy Lamine Yamal, ale brakowało im skuteczności. Atleti rzadko pojawiało się na połowie gospodarzy, ale dobrą okazję miał Griezmann. Czujność zachował jednak Joan Garcia. Zaraz potem Barcelona odzyskała piłkę blisko pola karnego, ale uderzenie Ferrana zatrzymał Musso. Po niecałych 30 minutach gry Marc Bernal dostawił stopę do piłki po dośrodkowaniu Lamine Yamala i trafił do siatki. Po dośrodkowaniu Cancelo uderzał Raphinha, ale piłka musnęła słupek. W doliczonym czasie w polu karnym faulowany był Pedri, a jedenastkę na bramkę zamienił Raphinha.
W drugiej połowie Barcelona wyszła takim samym składem. Po indywidualnej akcji Lamine Yamala strzał Ferrana obronił Musso. Bramkarz Atleti po chwili popisał się trzema dobrymi interwencjami przy uderzeniach Fermína, Bernala oraz Raphinhi, chociaż ostatnia nie liczyła się z powodu spalonego. Za Fermína i Ferrana weszli Olmo oraz Rashford. Barcelona trochę obniżyła intensywność, a o zmianę poprosił Balde, więc Flick wpuścił Araujo. Zaraz potem po dośrodkowaniu Cancelo do siatki trafił Bernal. Dobrym wypuszczającym podaniem popisał się Pedri, ale nikt nie doszedł do dośrodkowania Raphinhi. W ostatnich minutach Barcelona zamknęła gości w polu karnym. Z dystansu nad poprzeczką uderzali jeszcze Gerard Martín oraz Sorloth.
Barcelona pokonuje Atlético, ale zabrakło jej jednej bramki do doprowadzenia do dogrywki i ostatecznie nie awansuje do finału Pucharu Króla. Zespół od początku rzucił się do odrabiania strat z pierwszego spotkania; piłkarze Flicka cały czas wysoko naciskali, a goście mieli niewiele okazji do zagrożenia bramce Joana Garcii. Drużyna zostawiła na boisku serce (i zdrowie) i mimo odpadnięcia, może być z siebie dumna. Kolejny mecz Barcelona rozegra w sobotę o 21 na wyjeździe z Athletikiem.
FC Barcelona - Atlético Madryt 3-0
29' - 1-0 - Marc Bernal (a. Lamine Yamal)
45+5' - 2-0 - Raphinha (k.)
72' - 3-0 - Marc Bernal (a. J. Cancelo)







