Alejandro Balde to jedna z najbardziej znaczących nieobecności w Barcelonie. Jego brak spowodowany kontuzją mięśniową wykluczy go na miesiąc, a w jego miejsce pojawią się Joao Cancelo i Gerard Martín. Balde grał mniej w ostatnich tygodniach, a dziennikarz Matteo Moretto w Radio Marca zasugerował możliwość opuszczenia przez niego katalońskiego klubu w nadchodzącym letnim okienku transferowym. Według tych doniesień, Barça byłaby otwarta na oferty za bocznego obrońcę, gdyby były one znaczące, a zawodnik zaakceptowałby zmianę otoczenia. Nazwisko Balde zawsze łączone było z kilkoma klubami Premier League.
Nie ma wątpliwości, że to nie jest idealny sezon dla Alejandro Balde, piłkarza, który ma być niekwestionowanym podstawowym zawodnikiem na lewym skrzydle. W pierwszej części sezonu regularnie występował w podstawowym składzie Hansiego Flicka, ale w ostatnich tygodniach odpoczywał, aż do kontuzji odniesionej w rewanżowym meczu półfinału Pucharu Króla z Atlético Madryt. Boczny obrońca wystąpił w 34 meczach w tym sezonie, większość z nich w podstawowym składzie.
Alejandro Balde to bardzo pożądany zawodnik. Jego wartość rynkowa przekracza 60 milionów euro, a on sam otrzymał już znaczące oferty z Premier League. Co więcej, jego agent, Jorge Mendes, sugerował już w przeszłości rozwiązanie problemów finansowych klubu za pomocą odejścia jednego z graczy, ale zarówno Barça, jak i sam zawodnik odrzucili tę możliwość. Balde przedłużył kontrakt z Barçą do 2028 roku, a negocjacje w sprawie kolejnego przedłużenia powinny wkrótce się rozpocząć, o ile obie strony się na to zgodzą.
Klub z Katalonii zawsze uważał go za kluczowego zawodnika, ale prawdą jest, że szukał alternatywy, aby stworzyć dla niego konkurencję latem ubiegłego roku. Rozmawiano nawet z Grimaldo, chociaż jego transfer został wykluczony z powodu limitu wynagrodzeń. Nie ma praktycznie żadnej konkurencji, ponieważ Flick uważa, że Gerard Martín lepiej sprawdza się jako środkowy obrońca niż jako boczny defensor, co czyni go fundamentalnym elementem drużyny.
Przyszłość Balde do tej pory wydawała się pewna, ale prawdą jest również to, że tego lata zostaną mu dwa lata kontraktu i trzeba będzie podjąć decyzję: albo zapewnić mu długoterminową umowę, jak to miało miejsce w przypadku większości graczy, albo rozważyć inne oferty. Na razie klub wyraźnie skłania się ku jego zatrzymaniu. Jednak z pewnością może pojawić się wielomilionowa oferta, której nie sposób odrzucić.







