Pablo Páez Gavira, Gavi, w końcu otrzymał zgodę lekarzy na grę, 24 godziny przed meczem z Sevillą na Spotify Camp Nou, który odbędzie się w ramach 28. kolejki La Ligi. 21-letni pomocnik udał się już w tym tygodniu do Newcastle, aby dołączyć do drużyny na pierwszy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów, ale zrobił to bez otrzymania zielonego światła po ostatniej kontuzji, która wykluczyła go z gry od końca września. Gavi przeszedł operację 23 września w celu rozwiązania poblemów z łąkotką prawego kolana.
Początkowy plan trenera Hansiego Flicka zakładał, że zawodnik będzie gotowy do powrotu na boisko po marcowej przerwie na mecze reprezentacyjne, ale zarówno doskonałe postępy w rekonwalescencji, jak i chęć zawodnika do pomocy drużynie oznaczają, że będzie on dostępny już teraz.
Flick już na kilku konferencjach prasowych zapowiadał to, co ostatecznie wydarzyło się w tę sobotę, 14 marca, pięć i pół miesiąca po artroskopii, którą Gavi przeszedł we wrześniu. Klub był badzo ostrożny i dał Gaviemu jeszcze więcej czasu niż początkowe cztery do pięciu miesięcy rehabilitacji.
Zarówno obszar sportowy i przygotowania fizycznego, jak i zespół medyczny pod przewodnictwem doktora Ricarda Pruny uważają, że Gavi mógłby zagrać kilka minut przeciwko Sevilli, co stanowiłoby znaczący zastrzyk psychologiczny dla zawodnika, którego znakiem rozpoznawczym jest ogromne zaangażowanie. Oczywiście kluczowe będzie pogodzenie tego pragnienia ze stopniową reintegracją, wymaganą przez każdego zawodnika, który doznał długotrwałej kontuzji.
Teraz wszystko będzie zależało od samopoczucia Gaviego, który niedawno przeszedł trudny okres po śmierci babci, oraz od opinii Flicka, który wysoko ceni wychowanka.







