W Barcelonie panuje intensywna atmosfera po zwycięstwie Joana Laporty, który został ponownie wybrany na prezydenta Barçy i będzie kierował klubem przez najbliższe pięć lat. Jednym z największych osiągnięć, za które zostanie zapamiętany w tym okresie, jest postawienie na Hansiego Flicka. Niemiecki trener, który praktycznie nie potrzebował czasu na aklimatyzację po przybyciu, zmienił schematy gry drużyny i odbudował konkurencyjny projekt bez konieczności wprowadzania zbyt wielu zmian w składzie. Wraz z jego przybyciem dynamika zespołu uległa całkowitej zmianie i powstała drużyna Barçy wyraźnie nastawiona na zwycięstwo, zdolna ponownie zjednoczyć miasto i kibiców, którzy od dawna nie cieszyli się tak bardzo piłką nożną.
Jednym z zadań, które pozostały do wykonania obecnemu zarządowi – który w ostatnim roku przeprowadził plan odnowy, przedłużając kontrakty najważniejszych piłkarzy w składzie – było przedłużenie umowy z niemieckim trenerem. Sam Flick niejednokrotnie wyrażał chęć przedłużania kontraktu rok po roku, bez pośpiechu. 61-letni trener z Heidelbergu wyjaśnił również publicznie, że nie zamierza zbytnio przedłużać swojej kariery na ławce trenerskiej, ponieważ chce skupić się na życiu rodzinnym i spędzać więcej czasu z wnukami.
Z tego powodu obecny zarząd postanowił odłożyć przedłużenie kontraktu trenera na okres po wyborach. Po potwierdzeniu nowej kadencji Laporty i zakończeniu procesu wyborczego klub zaczął podejmować działania w celu rozwiązania jednej z kluczowych kwestii projektu sportowego. W rzeczywistości, jak dowiedział się Sport, Deco i agent Niemca, Pini Zahavi, spotkali się w minioną sobotę w Barcelonie na nieformalnym spotkaniu, aby omówić sytuację Flicka, którego kontrakt z klubem wygasa w czerwcu 2027 roku. Od dawna łączy ich bliska relacja i skorzystali z okazji, aby omówić różne kwestie związane z przyszłością trenera.
Barça jest w pełni świadoma wpływu, jaki Flick wywarł na drużynę, oraz jego zdolności do wydobywania z kadry maksymalnego potencjału, dlatego też zawsze będzie szanować tempo pracy trenera, który udowodnił, że potrafi zbudować konkurencyjny zespół, opierając się również na młodych graczach i wychowankach klubu, co jest szczególnie cenione.
Dlatego też klub Barça przekazał już otoczeniu trenera chęć przedłużenia jego kontraktu. Jednak Flick jest obecnie całkowicie skupiony na sezonie. Atmosfera między stronami jest bardzo dobra, a trener czuje się dobrze w Barcelonie i chce kontynuować pracę, ale uważa, że jest jeszcze za wcześnie, by mówić o formalnym przedłużeniu kontraktu. Nie ma żadnych wątpliwości co do jego przyszłości, jest to po prostu kwestia czasu: woli poczekać, aż sezon nieco się rozkręci, zanim poruszy ten temat.
Ponadto wczoraj Zahavi spotkał się również z Flickiem. Izraelski superagent i niemiecki trener od lat utrzymują relacje oparte na dużym zaufaniu i umówili się na lunch w hotelu w centrum Barcelony, aby nadrobić zaległości. Podczas tej rozmowy poruszono również temat sytuacji trenera i po raz kolejny Flick podkreślił, że jego priorytetem jest obecny sezon i woli działać krok po kroku, zanim zacznie rozmawiać o swojej przyszłości.
Na razie stanowiska wszystkich stron są jasne. W Barcelonie są zachwyceni wynikami Flicka i przekazali to jego otoczeniu. Gdyby zależało to wyłącznie od klubu, przedłużenie kontraktu niemieckiego trenera mogłoby zostać sfinalizowane już jutro. Flick ze swojej strony podziela tę pozytywną atmosferę i chętnie kontynuowałby pracę w ramach projektu, choć woli poczekać jeszcze trochę i pozwolić, by sezon posunął się nieco dalej, zanim podejmie jakiekolwiek ostateczne kroki.







