Fisnik Asllani stał się na dobre jednym z tych znanych nazwisk, które pojawiają się na rynku transferowym od początku sezonu. Jego instynkt strzelecki w skromnym Hoffenheim z Bundesligi sprawił, że jego nazwisko pojawia się w kontekście wszelkiego rodzaju potencjalnych transferów. Jest koniec marca i Fisnik miał negocjował już z większością klubów Premier League, potentatami Bundesligi, niektórymi klubami z Serie A, a przede wszystkim z Barçą.
Asllani i jego otoczenie do tej pory wykazywali się dużą ostrożnością we wszystkich swoich publicznych wypowiedziach. Za każdym razem, gdy Hoffenheim był pytany o hipotetyczny odejście swojej wielkiej gwiazdy, klub ograniczał się do przypomnienia, że ma on obowiązujący kontrakt i że jak dotąd nikt nie złożył wiążącej oferty za jego kosowską gwiazdę. Fisnik i jego agent, Ayman Dahmani, mniej więcej powtarzali ten sam schemat. Nic konkretnego na temat przyszłego sezonu.
W ostatnich dniach sytuacja Fisnika Asllaniego uległa radykalnej zmianie. Po pierwsze, jego znakomity występ w barwach Kosowa w walce o jedno z miejsc w barażach do mistrzostw świata ponownie wysunął go na pierwszy plan w mediach. I tym razem jego otoczenie podjęło działania i przerwało milczenie.
Agent napastnika, Ayman Dahmani, wykorzystał spektakularne zwycięstwo Kosowa nad Słowacją, aby wyrazić swoje całkowite przekonanie, że Asllani ma wszelkie szanse, by stać się bohaterem jednego z największych transferów na rynku. Jak donosi Kicker, agent był stanowczy, przyznając, że „Barça oficjalnie zwróciła się o informacje dotyczące sytuacji Asllaniego”.
Według tych informacji, teraz Deco i dyrekcja sportowa Barçy rzeczywiście badają profil tego młodego napastnika, który ma sprawdzoną skuteczność strzelecką w konkurencyjnej lidze i nie wymaga wielomilionowej inwestycji. Byłaby to transakcja przystępna, realistyczna dla obecnej sytuacji finansowej Barçy i która wypełniłaby ewentualną lukę po odejściu Roberta Lewandowskiego.
Jeśli potwierdzą się zapytania Barçy dotyczące kosowskiego napastnika, klub powinien w pierwszej kolejności upewnić się, że Fisnik podtrzymuje to, co powiedział zaledwie kilka tygodni temu w rozmowie z Bildem. W tych wypowiedziach piłkarz zapewniał, że jego marzeniem, w przypadku opuszczenia Bundesligi, byłoby granie w hiszpańskiej lidze, a ponadto w klubie takim jak Barça.
Kolejną wielką niewiadomą, którą należy wyjaśnić, jest potwierdzenie rzekomej klauzuli wykupu piłkarza, która nie powinna przekraczać 30 milionów euro. Bez wątpienia jest to spora kwota, ale daleka od astronomicznych sum, o których mówi się w kontekście innych gwiazd.
Fisnik Asllani nie jest typowym „zabójcą” w starym stylu. Jest to napastnik strzelający gole, ale dysponujący znacznie większym repertuarem niż tylko wyczuciem w polu karnym. Wystarczy spojrzeć na jego statystyki i repertuar strzelecki, aby zdać sobie sprawę, że jest to wszechstronny napastnik, potrafiący swobodnie poruszać się w polu karnym i poza nim, a także od czasu do czasu schodzić na skrzydło.
W dotychczasowych rozgrywkach Bundesligi strzelił łącznie 9 bramek w barwach Hoffenheimu, drużyny o skromnym potencjale w niemieckich rozgrywkach. Na uwagę zasługuje również jego wkład w postaci 8 asyst.
Jeśli chodzi o reprezentację, kolejną z jego wielkich międzynarodowych scen, Asllani odegrał kluczową rolę w utrzymaniu marzeń Kosowa o awansie do mistrzostw świata. W 6 meczach fazy kwalifikacyjnej strzelił 3 bramki. Jest prawdziwą gwiazdą w swoim kraju.
Teraz pozostaje sprawdzić, czy zainteresowanie Barçy pójdzie dalej i czy Deco zdecyduje się na bardziej dyskretny profil napastnika, ale akceptowalny i realistyczny, z myślą o letnim okienku transferowym.






