Hansi Flick udzielił krótkiego wywiadu dla DAZN po meczu z Atlético.
Czy to zwycięstwo jest warte połowę tytułu mistrzowskiego?
Kontrolowaliśmy mecz. To trzy bardzo ważne punkty.
Dlaczego Lamine był zdenerwowany?
Był trochę zirytowany. To normalne. Chce strzelać gole i asystować. To część gry. To dlatego, że nie graliśmy dobrze. Rozmawialiśmy w szatni i wszystko jest w porządku. To był emocjonujący mecz.
Czy VAR miał rację, nie wyrzucając Gerarda Martína z boiska?
Moim zdaniem przejął piłkę i nie była to czerwona kartka. Ale nie widziałem tego w telewizji.
Jak się mają Bernal i Araújo?
Jutro musimy zobaczyć wyniki badań. Na szczęście kontuzje nie wydają się poważne. Araújo wraca z długiej podróży podczas przerwy na mecze reprezentacji i rozegrał dwa mecze. Mam nadzieję, że nie będzie gorzej.
Następnie Flick zabrał głos na konferencji prasowej.
Jaki jest najbardziej pozytywny wniosek z tego zwycięstwa?
Graliśmy z drużyną, która przez długi czas grała w dziesiątkę i dobrze się broniła, ale zrobiliśmy wszystko, żeby zdobyć drugiego gola i nam się udało. Nie jest łatwo grać tutaj ze względu na atmosferę, emocje… Cieszę się z wygranej.
Jak ważne jest to zwycięstwo w lidze?
Nigdy nie patrzymy na inne drużyny, skupiamy się na własnej pracy. Są rzeczy, które możemy zrobić lepiej. Mieliśmy też problemy ze stanem zawodników: Araújo, Bernal. Trzeba być głodnym zwycięstwa, żeby wygrywać mecze. A żaden mecz nie jest łatwy do wygrania. Ale mamy jakość i możemy to zrobić.
Co działo się z Lamine pod koniec?
Nie wiem dokładnie, ale było dużo emocji i próbował wszystkiego, żeby strzelić drugiego gola. Nie wszystko poszło idealnie, ale próbował wszystkiego. Mamy trzy dni, żeby przygotować się do meczu Ligi Mistrzów i być w jak najlepszej formie.
Czy zrozumiał Pan decyzje VAR?
Już mówiłem, że nie widziałem ich w telewizji. Gerard Martín dotknął piłki. Dla mnie nie było faulu. VAR interweniował i nie sądzę, żeby to była czerwona kartka.
Czy Lewandowski strzelił gola, który może zapewnić mistrzostwo?
Zostało osiem meczów, nic jeszcze nie jest przesądzone i musimy wykonać swoją pracę.
Czy wynik Realu Madryt Pana zaskoczył?
Wiecie już, że nie zwracam uwagi na inne drużyny. Pierwszy mecz po przerwie na mecze reprezentacji nie jest łatwy.
Jacy byli zawodnicy w szatni? Czy to było małe świętowanie, czy duża impreza?
Byli zadowoleni. Ten mecz jest dla nas ważny, ale wszyscy wiedzą, że praca jeszcze się nie skończyła, a w środę czeka nas bardzo ważny mecz.
Co może Pan powiedzieć o Rashfordzie, jego golu i jego przyszłości?
Musimy skupić się na tym sezonie, a potem zobaczyć, co się stanie. Mówię to samo, co mówiłem o Lewandowskim. Jestem z niego zadowolony.
Jaki był Pana przekaz w przerwie?
Pokazaliśmy zawodnikom, jak atakować i jak się bronić. Myślę, że byliśmy solidni w obronie, a to jest ważne, a potem musieliśmy znaleźć przestrzenie, aż do zdobycia drugiej bramki.





