Aby pokonać Espanyol w derbach i ułatwić sobie drogę do tytułu, Hansi Flick wystawił skład z pięcioma zmianami oraz kilkoma modyfikacjami taktycznymi. Wykorzystał wszechstronność swoich zawodników, aby dać odpocząć podstawowym graczom, zastąpić kontuzjowanych i zorientować się, jak będzie wyglądała drużyna, która będzie dążyć do remontady w Lidze Mistrzów na stadionie Metropolitano przeciwko Atlético.
W meczu z Espanyolem Flick posadził pięciu graczy, którzy najprawdopodobniej wystąpią w Madrycie: Koundé, Cancelo, Olmo, Rashforda i Lewandowskiego. Araujo zagrał jako prawy obrońca, Gerard Martín ponownie wystąpił jako środkowy obrońca, podobnie jak Eric Garcia na pozycji defensywnego pomocnika, Gavi zagrał na skrzydle w swoim pierwszym występie w pierwszym składzie, a Ferran Torres pokazał się z dobrej strony, grając jako „fałszywa 9”. To przykład wszechstronności drużyny w tak decydującym momencie sezonu, w którym brakuje kilku kluczowych zawodników. Raphinha i Christensen są kontuzjowani, Cubarsí nie zagra w Lidze Mistrzów z powodu zawieszenia, Bernal dochodzi do siebie po skręceniu stawu skokowego i jego występ jest wątpliwy, a de Jong jest gotowy, ale przeciwko Espanyolowi rozegrał tylko dziesięć minut. Pedri zagra ponownie, ale w derbach widać było, że miał trudności.
W tej sytuacji Hansi Flick ustawi jedenastkę, która obecnie jest bardzo niepewna na wszystkich pozycjach. W obronie na bokach zagrają Koundé i Cancelo, a bez Cubarsíego Eric Garcia cofnie się odo defensywy, chyba że Araujo powróci do środka, wspierając kontuzjowanego Gerarda Martínak który jednak nie był w stanie dokończyć meczu z Espanyolem.
Eric jest bowiem elementem tej układanki, ponieważ potrafi pewnie grać na obu pozycjach – jako środkowy obrońca lub defensywny pomocnik. Jeśli chodzi o pomocników, to jeśli Bernal nie zdąży na czas, a Casadó brakuje pewności siebie, Flick może liczyć na Gaviego, który był w pierwszym składzie przeciwko Espanyolowi, a nawet na Fermína. De Jong wraca po kontuzji, w ostatniej kolejce zagrał dziesięć minut po powrocie i nie wydaje się, żeby Flick zaryzykował wystawieniem go w pierwszym składzie obok Pedriego.
W ataku jest większy wybór. Lamine jest niekwestionowanym i niezmiennym graczem pierwszego składu, a Rashford ma na swoją korzyść szybkość. Biorąc pod uwagę potrzebę tworzenia okazji i strzelania bramek, udział Anglika wydaje się pewny, ale są też inne opcje, takie jak Gavi czy Fermín. Na pozycji ofensywnego pomocnika jest z czego wybierać. Jest Olmo, rezerwowy w derbach, Fermín, a nawet Gavi.
Na pozycji „9” jest kilku kandydatów. Lewandowski jest głównym faworytem. Prawie zawsze jest w pierwszym składzie w europejskich pucharach, uratował sytuację, gdy Olmo grał jako fałszywy środkowy napastnik. Jest też Ferran Torres, który strzelił dwa gole Espanyolowi, oraz kilku graczy uniwersalnych, takich jak wspomniany wcześniej Olmo i nawet Rashford. Biorąc pod uwagę konieczność zdobycia co najmniej dwóch bramek oraz słabe wyniki Polaka w ataku, każda decyzja jest możliwa.






