Raphinha był bardzo krytyczny we wtorek wieczorem po meczu z Atlético Madryt na Metropolitano. Brazylijczyk, mimo że nie mógł grać z powodu kontuzji, rozmawiał z brazylijskimi mediami po meczu, gdzie dosłownie nazwał spotkanie „kradzieżą”. Piłkarz Barcelony powiedział: „To był skradziony mecz, sędziowie mieli wiele problemów. Podejmowane przez nich decyzje były niewiarygodne. Atlético Madryt popełniło, nie wiem, ile fauli i nie dostało ani jednej żółtej kartki. Chcę zrozumieć obawy przed tym, że Barcelona awansuje”.
Ta reakcja może kosztować piłkarza Barcelony sankcje ze strony UEFA. Artykuł 11 Kodeksu Dyscyplinarnego, dotyczący „Ogólnych Zasad Postępowania”, stanowi, że każde „zachowanie obraźliwe lub w inny sposób naruszające podstawowe standardy przyzwoitego zachowania” lub „zachowanie, które dyskredytuje piłkę nożną, a w szczególności UEFA”, będzie podstawą do nałożenia sankcji.
Sankcja może sięgać nawet trzech meczów, a zwieszenie musiałoby odbyć się w przyszłym sezonie Ligi Mistrzów. Jest to szczególnie istotne, biorąc pod uwagę precedens w podobnej sprawie. Dotknął on byłego piłkarza Barcelony, Neymara, który został zawieszony na trzy mecze za wpis na Instagramie, w którym skrytykował sędziego meczu Paris Saint-Germain-Manchester United w 2019 roku: „To hańba. Powierzają analizę gry czterem facetom, którzy nie rozumieją piłki nożnej… Jak on miałby położyć rękę za plecami? Nie było rzutu karnego”. Początkowo UEFA nałożyła karę zawieszenia na trzy mecze, ale Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu ostatecznie skrócił ją do dwóch we wrześniu tego samego roku.






