Frenkie de Jong osiągnął historyczny wynik w meczu Barcelony z Celtą Vigo. Było to jego 293. spotkanie i tym samym stał się holenderskim piłkarzem z największą liczbą rozegranych meczów w barwach Blaugrany. Pomocnik udzielił wywiadu klubowym mediom, gdzie omówił obecną formę drużyny, swoją formę i kluczowe momenty w karierze.
De Jong, odpowiadając na pytania kibiców, podkreślił ambicje zespołu w tym kluczowym momencie sezonu: „To nie jest trudne, ponieważ przez cały sezon walczyliśmy o zwycięstwo w La Lidze, a teraz jesteśmy blisko, a najlepsza część sezonu dopiero przed nami. Jesteśmy więc podekscytowani. Musimy dalej wygrywać, a tytuł przyjdzie sam”.
Holender podkreślił również, na czym skupia się drużyna po odpadnięciu z Ligi Mistrzów: „Mieliśmy trochę czasu na odpoczynek, przerwę mentalną, ale myślę, że gdybyśmy grali co trzy dni, byłoby tak samo, bo drużyna jest zmotywowana”.
Na poziomie indywidualnym zastanawiał się nad swoją rolą na boisku i nad tym, jak kształtował swoją grę na przestrzeni lat. W meczu z Celtą Vigo grał jako ofensywny pomocnik, ale dał jasno do zrozumienia, że lepiej czuje się niżej.
„Każda pozycja jest inna, ale zawsze staram się grać po swojemu. Staram się dawać z siebie wszystko. Najwygodniej czuję się w środku pola, zwłaszcza na pozycji, na której mogę mieć więcej piłki i angażować się w grę. Powiedziałbym więc, że na pozycji, na której jestem zaangażowany w akcję. Myślę, że moja gra jest intuicyjna, ale z większym doświadczeniem widać akcję wyraźniej, ale myślę, że to coś, co mam w sobie”.
Reprezentant Holandii mówił również o swoich piłkarskich wzorcach, podkreślając wpływ rodziny na podziw dla legendy klubu: „Mój ojciec jest wielkim fanem Cruyffa, a kiedy byłem mały, oglądałem mnóstwo filmów z jego udziałem. To piłkarz, u którego boku chciałbym grać. Myślę, że nadal byłby najlepszy, gdyby grał teraz, ponieważ był tak inteligentny”.
Odnosząc się do swojego ulubionego momentu w Barcelonie, był stanowczy: „Moim ulubionym momentem w Barcelonie jest zdobywanie tytułów mistrzowskich, ale cieszę się każdym dniem. Nadal nie przyzwyczaiłem się do bycia piłkarzem Barcelony i cieszę się każdym dniem”.
Na koniec wymienił kilka ważnych postaci w swojej karierze: „Zawsze byłem wielkim fanem Messiego. Był moim idolem, ale teraz, gdy jestem piłkarzem, nie mam wzoru do naśladowania”. De Jong zauważył również, że uważa Jordiego Albę za „najbardziej niedocenianego byłego kolegę z drużyny”, Gaviego za „najzabawniejszego”, a Modricia za „najtrudniejszego przeciwnika”.






