FC Barcelona poszukuje środkowego napastnika na przyszły sezon i rozważa dwie opcje. Preferowany jest napastnik najwyższej klasy, taki jak Julián Álvarez, ale wiąże się to z poważną wadą: jego wygórowaną ceną. Jest też tańsza opcja, nieco przypominająca transfer Roberta Lewandowskiego swego czasu, ale z zamiarem znacznego obniżenia pensji. Sport informuje o zainteresowaniu 32-letnim Vedatem Muriqim, którego kontrakt z Mallorcą wygasa w 2029 roku. Wspomina również o Ante Budimirze, mimo że ma 34 lata. Jego kontrakt wygasa w 2027 roku, ale Chorwat ma klauzulę odstępnego wynoszącą około 8 milionów euro. W najbliższą sobotę napastnik Osasuny podejmie Barcelonę na El Sadar i może znaleźć się w centrum uwagi.
Budimir rozgrywa fantastyczny sezon w Osasunie i obecnie jest w czołówce rankingu Pichichi (król strzelców) z 16 bramkami, zaledwie 5 za Muriqim i 8 za Kylianem Mbappé. Chorwat strzelił tyle samo bramek w La Lidze, co najlepszy strzelec Barcelony w tym sezonie, Lamine Yamal, który opuści mecz na El Sadar z powodu kontuzji i został już wykluczony z gry w tym sezonie w swoim klubie.
16 ligowych bramek Budimira rozkłada się następująco: 5 z gry nogami, 5 z główki (jedna z jego specjalności) i 6 z rzutów karnych, w których zawodnik Osasuny zazwyczaj jest skuteczny.
Budimir przewyższa również obu środkowych napastników Barcelony pod względem statystyk strzeleckich. Zawodnik Osasuny strzelił w La Lidze o dwa gole więcej niż Ferran Torres (14) i o cztery więcej niż Robert Lewandowski (12). Dodatkowo strzelił dwa gole w Pucharze Króla, co daje mu łącznie 18 bramek. W zeszłym sezonie Budimir zakończył rozgrywki z 24 golami (21 w lidze).
FC Barcelona zna już zagrożenie ze strony Ante Budimira. Po raz pierwszy pochodzący z Zenicy zawodnik zmierzył się z Blaugraną w sezonie 2019/2020, grając dla Realu Mallorca. Mallorca przegrała 5:2 na Camp Nou, ale obie bramki gości były sygnowane przez Chorwata.
Ale to właśnie zeszłoroczny mecz na El Sadar powinien postawić Hansiego Flicka i piłkarzy Barcelony w stan gotowości. Barcelona przyjechała na El Sadar z idealnym bilansem siedmiu zwycięstw w siedmiu meczach i nic nie zapowiadało ostatecznego wyniku. To była pierwsza ligowa porażka niemieckiego trenera w jego nowym klubie (przegrał już w Lidze Mistrzów z Monaco), a jednym z głównych winowajców, obok Bryana Zaragozy, obecnie w Romie, był Budimir.
Obaj byli odpowiedzialni za destabilizację defensywy Barcelony. Ante strzelił pierwszego gola głową po dośrodkowaniu Bryana Zaragozy, a następnie strzelił trzeciego gola dla Osasuny z rzutu karnego, sam będąc sfaulowanym. Barça przegrała 4:2 i w tę sobotę będzie bardziej gotowa na Budimira.







