Víctor Muñoz to jedno z najgorętszych nazwisk w La Lidze. Napastnik Osasuny rozgrywa rewelacyjną drugą połowę sezonu, co zapewniło mu powołanie do reprezentacji Hiszpanii. Co więcej, zadebiutował wczorjaj wieczorem w meczu towarzyskim z Serbią na La Cerámica.
To silny skrzydłowy, który może grać na obu stronach ataku. Strzelił już pięć goli w tym sezonie i odgrywa kluczową rolę w utrzymaniu Osasuny nad strefą spadkową. Tworzy z Ante Budimirem mocny duet.
Imponujące występy Katalończyka (przeszedł przez młodzieżowy system Realu Madryt) sprawiły, że znalazł się na celowniku największych klubów. Zeszłego lata Osasuna dokonała znaczącego transferu, płacąc za zawodnika pięć milionów euro. Real Madryt zachował jednak 50% od ewentualnej przyszłej sprzedaży.
Według „El Chiringuito” zawodnik podoba się Barcelonie, której plan zatrzymania Rashforda nie wydaje się już tak pewny, jak kilka tygodni temu. Kataloński klub przeszukuje rynek w poszukiwaniu skrzydłowych, a gracz Osasuny jest jednym z nazwisk, które im się podobają.
Problem w tym, że to niezwykle skomplikowana operacja, ponieważ Real Madryt ma na niego bardzo preferencyjną opcję wykupu. Mogą go odkupić w ciągu najbliższych trzech lat za odpowiednio osiem, dziewięć i 10 milionów euro. Co więcej, klauzula odstępnego wynosi 40 milionów euro (kwota, której Barça obecnie nie zapłaci), z czego połowa trafiłaby do Realu, gdyby madrytczycy zdecydował się nie skorzystać z tej opcji wykupu.
W związku z tym opcja Víctora Muñoza wydaje się teraz niemal nieaktualna ze względu na to, jak mocno Real Madryt go zabezpieczył, choć byłaby dobrze postrzegana w obszarze sportowym Barcelony.






