W składzie FC Barcelony z powodu kontuzji pauzuje jedynie Lamine Yamal, a Andreas Christensen ma otrzymać zgodę lekarzy na grę w najbliższych dniach. Mimo to Hansi Flick nadal korzysta z zawodników rezerw w tygodniu poprzedzającym niedzielny El Clásico. Po zwycięstwie 1-2 w Pampelunie i dwóch dniach odpoczynku, drużyna odbyła już kilka sesji treningowych, w których wzięło udział czterech piłkarzy Barcelony Atlètic.
Rezerwy Juliano Bellettiego znajdują się w dziwnym zawieszeniu po tym, jak nie zakwalifikowały się do baraży o awans do Primera RFEF. Kadra Barcelony Atlètic nadal trenuje, aby być do dyspozycji pierwszej drużyny w razie potrzeby (mecze sparingowe, powołania zawodników itp.), a także dlatego, że wciąż mają do rozegrania jeden mecz: finał Pucharu Katalonii z CE Sabadell. Rywale walczą jednak o awans do LaLiga Hypermotion, a ich terminarz jest tak napięty (zwłaszcza jeśli będą musieli grać w play-offach), że ten mecz jest praktycznie niemożliwy do rozegrania, przynajmniej w tym sezonie.
Hansi Flick korzysta obecnie z bramkarza Edera Allera, obrońców Xaviego Esparta i Álvara Cortésa oraz pomocnika Tommy'ego Marquésa. Ta czwórka trenuje z pierwszym zespołem od kilku tygodni.
W przypadku Edera Allera, zawodnik z Leónu na zmianę gra z Amerykaninem Diego Kochenem, który jest podstawowym bramkarzem Barçy Atlètic. Aller to bramkarz wybrany do dołączenia do Joana Garcii i Wojciecha Szczęsnego na treningach. Po przedłużeniu kontraktu w styczniu do 2028 roku, mając zaledwie 18 lat, jest jednym z najbardziej obiecujących bramkarzy La Masii dzięki swojemu wzrostowi (ma 194 cm wzrostu), zdolnościom przywódczym i doskonałej kontroli nogami nad piłką.
Zarówno Xavi Espart, jak i Tommy Marqués spełnili już swoje marzenie o debiucie w pierwszym zespole FC Barcelony. Hansiemu Flickowi szczególnie podoba się zawodnik z Vilassar za defensywne umiejętności na prawej obronie i umiejętność wykonywania odpowiednich rajdów do przodu, bez pośpiechu, a także za bardzo dobre zrozumienie gry.
Marqués z kolei to pomocnik, który bardzo dobrze trzyma się swojej pozycji, a jego niezawodność to jeden z aspektów, którymi najbardziej zaimponował sztabowi szkoleniowemu pierwszego zespołu.
Álvaro Cortés wciąż z niecierpliwością czeka na swój debiut, ponieważ Hansi Flick powołał go już dziewięć razy (pięć razy w La Lidze i cztery razy w Lidze Mistrzów, wliczając w to mecze fazy pucharowej z Newcastle i Atlético Madryt). Jego potencjał jest ogromny dzięki taktycznemu ustawieniu i solidnej grze w obronie. To prawdziwy specjalista od odbierania piłki, a jednocześnie naturalny lider w szatni.
Jeśli Barcelonie uda się zdobyć tytuł mistrza La Ligi w tę niedzielę, Espart, Tommy i Álvaro będą mieli więcej okazji do gry w trzech pozostałych meczach z Alavés, Betisem i Valencią. Hansi Flick ceni ich, a oni nadal są w centrum uwagi w tym kluczowym tygodniu.






