FC Barcelona odrobiła pracę domową z dużym wyprzedzeniem, aby nie ryzykować z najaktywniejszymi zawodnikami. Fermín miał pecha, złamał kość śródstopia podczas meczu z Betisem, a klub chce zapobiec podobnej sytuacji u któregokolwiek z kluczowych zawodników.
Jednym z nich jest Ferran Torres, który opuścił mecz z Betisem z powodu przeciążenia mięśnia dwugłowego w lewym udzie. Ferran oglądał mecz z trybun i nie zamierza ryzykować kolejnej kontuzji przed sobotnim meczem z Valencią.
Reprezentant Hiszpanii ma zapewnione miejsce w 26-osobowej kadrze Luisa de la Fuente na Mistrzostwa Świata w 2026 roku. Ferran Torres aspiruje do gry w swoich drugich Mistrzostwach Świata i nie zamierza narażać zdrowia przed tak ważnym turniejem.
Ferran Torres płaci cenę za swoją niestrudzoną pracę, grając jako środkowy napastnik i stale inicjując pressing. Sztab szkoleniowy nie chciał go forsować w meczu z Betisem. Jego obecność nie była zresztą konieczna, ponieważ tytuł mistrzowski był już zapewniony, a on sam wspierał drużynę z trybun.
Zawodnik z Foios zaprezentował się znakomicie, a Hansi Flick jest mu bardzo wdzięczny za walkę o pozycję, która nie była jego naturalną. Ferran Torres spisał się znakomicie w Valencii na prawym skrzydle, co zaowocowało transferem do Manchesteru City. W City i pod wodzą Luisa Enrique w reprezentacji Hiszpanii, po raz pierwszy spróbował gry na środku ataku, co zostało zaakceptowane przez Flicka.
Ferran Torres kończy kolejny sezon imponującymi wynikami: ma na koncie 21 bramek. Teraz czas na Mistrzostwa Świata w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie, gdzie będzie mógł dokończyć ten niezwykły sezon.








