Chociaż pozyskanie środkowego obrońcy nie jest już priorytetem Barcelony po prawdopodobnym przedłużeniu kontraktu Andreasa Christensena, co pozwala klubowi skupić się na pozyskaniu środkowego napastnika, dyrekcja sportowa klubu nadal monitoruje defensorów, gdyby doszło do odejścia zawodnika tego lata.
W związku z tym holenderski dziennik Telegraaf doniósł niedawno o zainteresowaniu Barcelony, a także Liverpoolu, Mickym van de Venem, środkowym obrońcą Tottenhamu, grającym obecnie na Mistrzostwach Świata z reprezentacją Holandii. Ten potężny obrońca, mierzący 193 centymetry wzrostu, ma 25 lat i kontrakt z Tottenhamem do 30 czerwca 2029 roku. Odrzucił on ofertę przedłużenia umowy złożoną mu przez londyński klub. Słaby sezon Tottenhamu, w którym klub uniknął spadku w ostatniej chwili, miał skłonić van de Vena do zastanowienia się nad swoją przyszłością.
Tottenham jednak odpowiedział na te plotki. Według doniesień z Anglii, londyński klub wykluczył odejście van de Vena tego lata, ponieważ ich trener, Włoch Roberto De Zerbi, uważa holenderskiego środkowego obrońcę za filar swojego projektu na przyszły sezon, w którym ma nadzieję ponownie rywalizować z gigantami Premier League o większe trofea.
Van de Ven, który może grać również na lewej obronie, tak jak w debiucie Holandii na Mistrzostwach Świata przeciwko Japonii, trafił do Tottenhamu latem 2023 roku za 40 milionów euro z Wolfsburga i jest intrygującym zawodnikiem ze względu na swoją wszechstronność, szybkość, kontrolę nad piłką i umiejętność atakowania w polu karnym przeciwnika. Choć ma znacznie mniejsze doświadczenie, jego obserwacja jest podobna do tej, jaka ma miejsce w przypadku Jorge Salinasa, 19-letniego obrońcy Racingu, który osiągnął porozumienie z katalońskim klubem i może zostać piłkarzem FC Barcelony w najbliższych dniach.







