Nowy rozdział w sadze Juliána Álvareza. FC Barcelona potrzebowała gestu ze strony argentyńskiego napastnika, aby kontynuować operację, a piłkarz odpowiedział po zwycięstwie Argentyny nad Austrią. Piłkarz Atlético Madryt stwierdził, że „transfer jest najlepszy dla wszystkich” i potwierdził, że powiedział już „ludziom w klubie”, że chce „spełnić swoje marzenie”.
„Prawdę mówiąc, nie wiem. Nie sądzę, żeby to był odpowiedni moment na rozmowę, ale nie mogę też tego ukrywać. Staram się być szczery. Rozmawiałem z ludźmi w klubie, z którymi musiałem porozmawiać. Myślę, że transfer jest najlepszy dla wszystkich i chcę spełnić swoje marzenie”, oświadczył w wypowiedzi dla ESPN.
Po kilku tygodniach względnego spokoju Julián wykonał ruch, którego Barça potrzebowała, aby przełamać impas w negocjacjach z Atlético Madryt. Klub z Madrytu stanowczo odmawiał rozmów na temat transferu, ale publiczne stanowisko zawodnika stanowi punkt zwrotny. W tej chwili wydaje się absolutnie niemożliwe, aby były piłkarz Manchesteru City ponownie założył czerwono-białą koszulkę.
Według informacji uzyskanych przez Sport, kontakty między dyrekcją sportową Barcelony, w które osobiście bardzo zaangażowany jest Joan Laporta, a otoczeniem zawodnika odbywają się praktycznie codziennie. Pomimo pobytu w Stanach Zjednoczonych, gdzie kibicują Juliánowi, pozostają w stałym kontakcie. Zarówno agenci Juliána, na czele z Fernando Hidalgo, jak i osoby zaangażowane w operację utrzymują częste kontakty z klubem. Chociaż z zewnątrz może się wydawać, że ostatnie kilka tygodni było spokojniejsze, w rzeczywistości Barça pozostaje niezwykle uważna na wszystko, co dzieje się wokół argentyńskiego napastnika.







