Rynek transferowy Barçy zapowiada się bardzo intensywnie. W gabinetach dyrekcji sportowej istnieje priorytetowy cel, na którym skupia się znaczna część wysiłków i o którym na tym etapie prawie nie trzeba już wspominać. Jednak zanim klub zacznie myśleć o wielkich wzmocnieniach, zdaje sobie sprawę, że będzie musiał również rozwiązać pewne kwestie dotyczące obecnego składu. Aby nowi gracze mogli dołączyć do drużyny, najpierw muszą nastąpić odejścia.
I właśnie w tym momencie pojawia się nazwisko Julesa Koundé. Reprezentant Francji nadal jest ważnym piłkarzem w projekcie Blaugrany, ale nie ma już statusu nietykalnego, jaki mógł mieć zaledwie rok temu. Nie dlatego, że Barça chce się go pozbyć, ale dlatego, że w klubie rozumieją, że poważna oferta zmusiłaby ich przynajmniej do wysłuchania propozycji.
Klub nadal bardzo ceni jego zaangażowanie, ale panuje również przekonanie, że w tym sezonie na przemian prezentował znakomite występy i mecze naznaczone pewnymi zanikami koncentracji oraz spadkami formy, które ostatecznie miały znaczący wpływ na wyniki drużyny. Ta wewnętrzna refleksja sprawiła, że jego sytuacja jest analizowana z większym spokojem niż w przeszłości, choć przedstawiciele klubu dają również do zrozumienia, że jego odejście nie będzie łatwe.
Nazwisko Francuza pojawiało się w licznych rozmowach transferowych prowadzonych przez Deco w ciągu ostatnich miesięcy. Dyrektor sportowy Barçy rozmawiał z agentami i pośrednikami, którzy przedstawiali mu możliwości i nazwiska piłkarzy grających na prawej stronie obrony. Odpowiedź Barçy była jednak zawsze praktycznie taka sama. Klub nie rozważa pozyskania prawego obrońcy, dopóki Koundé pozostaje w składzie. Zanim rozważono by jakikolwiek ruch na tej pozycji, musiałoby dojść do znaczącego odejścia, a jedynym, które faktycznie otworzyłoby taki scenariusz, byłoby odejście reprezentanta Francji.
Nie oznacza to jednak, że Barça aktywnie poszukuje zastępcy, ponieważ istnieją inne, wyraźniejsze priorytety. Świadczy to raczej o tym, że dyrekcja sportowa rozważa różne scenariusze i ma przygotowane alternatywy na wypadek, gdyby sytuacja na rynku transferowym uległa nieoczekiwanej zmianie.
Na razie główną przeszkodą dla takiej operacji jest sam zawodnik. Koundé czuje się dobrze w Barcelonie i nie ma zamiaru opuszczać klubu tego lata. Jego priorytetem pozostaje odniesienie sukcesu w barwach Blaugrany oraz odzyskanie formy, która uczyniła go jednym z najbardziej cenionych obrońców w Europie. Aktualnie wszelkie zmiany na pozycji prawego obrońcy zależą zatem od warunku, który wydaje się odległy: od decyzji Julesa Koundé o zmianie drużyny.







