FC Barcelona jest o krok od utraty jednego z młodych napastników, których uważnie obserwowała jako potencjalnego następcę Roberta Lewandowskiego. Fisnik Asllani, 23-letni napastnik Hoffenheim, był celem transferowym Blaugrany ze względu na styl gry, potencjał i cenę uważaną za rozsądną na obecnym rynku.
Kosowianin, z klauzulą odstępnego wynoszącą około 30 milionów euro, przyciągnął uwagę kilku dużych europejskich klubów, w tym Bayernu Monachium. Jego połączenie młodości, predyspozycji fizycznych i umiejętności zarówno strzelania bramek, jak i zdobywania asyst uczyniły go jedną z najatrakcyjniejszych opcji na rynku. To profil nowoczesnego napastnika, który jest coraz rzadszy i często wywołuje wojny cenowe między czołowymi klubami na kontynencie.
Według różnych specjalistycznych mediów, to Borussia Dortmund ma ostatecznie zapewnić sobie usługi Asslaniego. Niemiecki klub, regularnie poszukujący młodych talentów w Europie, miał osiągnąć porozumienie z zawodnikiem i jest gotowy uruchomić klauzulę odstępnego.
Pojawienie się Asllaniego w Bundeslidze było jednym z najważniejszych wydarzeń tego sezonu. Napastnik odegrał kluczową rolę w awansie Hoffenheim do Ligi Europy, strzelając 11 bramek i zaliczając 10 asyst w 35 oficjalnych meczach – liczby te odzwierciedlają jego zdolność do wykańczania i kreowania akcji.
Z perspektywy Barcelony Asllani był postrzegany jako interesująca opcja wśród napastników, których dyrektor sportowy monitoruje w perspektywie krótko- i długoterminowej. Jego profil fizyczny (191 cm), poruszanie się w polu karnym i postępy w Bundeslidze wpisywały się w ideę pozyskania młodego napastnika z potencjałem rozwoju i za stosunkowo niską cenę.
Co więcej, źródła bliskie kosowskiemu piłkarzowi potwierdziły kontakt z Barceloną: „Zainteresowanie Barcelony tym zawodnikiem jest realne i kataloński klub skontaktował się z nami”, oświadczył jego agent, Ayman Dahmani.
Sam zawodnik również wielokrotnie wyrażał swój podziw dla Blaugrany: „Moim największym marzeniem zawsze była gra dla FC Barcelony. Moją pierwszą koszulką była koszulka Barçy. I od tamtej pory zawsze chciałem reprezentować ten klub”, powiedział kiedyś.
Ostatecznie jednak kataloński klub będzie musiał poszukać innych tańszych opcji, jeśli nie uda mu się pozyskać gwiazdy światowej klasy na pozycję numer "9".







