Transfer Rodriego do Barcelony jest coraz bliższy oficjalnego sfinalizowania. Kataloński klub i zawodnik osiągnęli już porozumienie, a rozmowy z Manchesterem City są w końcowej fazie. Uzgodniono stałą kwotę około 55 milionów euro plus dodatki. Sumę mógłby zrekompensować któryś z zawodników z drużyny Barcelony. Kilka szczegółów pozostaje do doprecyzowania, co uniemożliwia oficjalne ogłoszenie transferu. Negocjacje są w końcowej fazie po zniwelowaniu znacznej różnicy między ceną wywoławczą City a pierwotną ofertą Barcelony.
Porozumienie z zawodnikiem, któremu pozostał rok kontraktu, osiągnięto kilka dni temu, a do uzgodnienia pozostała jedynie kwota transferu między klubami. To ostatni etap, oczekujący na wymianę dokumentów niezbędnych do podpisania umowy.
Hansi Flick może mieć zawodnika do dyspozycji już w tym tygodniu, chociaż trener City, Enzo Maresca, oświadczył, że spodziewa się go w piątek na treningu. Niemiecki trener chce przygotować się do inauguracyjnego meczu La Ligi, który odbędzie się za dwa tygodnie, wiedząc dokładnie, jakich zawodników będzie miał do dyspozycji w tym sezonie. Chociaż transfery i odejścia będą miały miejsce do 31 sierpnia, Flick chce, aby priorytetowe sprawy zostały rozstrzygnięte.
A Rodri jest jedną z nich. Nie był na początku okienka transferowego, ani nawet pod koniec Mistrzostw Świata. Wątpliwości piłkarza dotyczące Realu Madryt i fakt, że nie osiągnięto porozumienia z Los Blancos, sprawiły, że preferencje piłkarskie Rodriego miały większe znaczenie. Czuje się bardziej zgodny z filozofią Barcelony i Guardioli i wybrał mistrzów La Ligi.
Flick ma więc nadzieję, że Rodri będzie dostępny praktycznie w tym samym czasie, co pozostali mistrzowie świata, i rozpocznie treningi w najbliższą środę.








