Między poniedziałkiem a wtorkiem FC Barcelona ma oficjalnie ogłosić dwuletnie przedłużenie kontraktu Andreasa Christensena, którego umowa wygasa 30 czerwca. Jak donosi Mundo Deportivo, duński środkowy obrońca, który 10 kwietnia skończył 30 lat, zawarł porozumienie na dwa sezony, choć obie strony zachowują możliwość rozwiązania drugiego roku po zakończeniu pierwszego.
Zaufanie, jakim obdarzył go Hansi Flick, który wystawił go w 12 meczach w zeszłym sezonie, zanim doznał częściowego zerwania więzadła krzyżowego przedniego w lewym kolanie podczas treningu przed Bożym Narodzeniem, było kluczowe dla przyjęcia przez niego oferty Barcelony, pomimo lukratywnych propozycji z Arabii Saudyjskiej, Premier League i Bundesligi. Christensen, który trafił do klubu na zasadzie wolnego transferu z Chelsea w 2022 roku, spędził cztery sezony w katalońskim zespole, zdobywając trzy ligowe tytuły i czuje się w Katalonii jak u siebie.
Po kontuzji Christensen otrzymał od klubu informację, że zostanie mu zaproponowane przedłużenie kontraktu, zarówno ze względu na jego piłkarskie umiejętności, jak i w ramach podziękowania za stałą gotowość do pomocy w rejestracji innych zawodników.
Dzięki dobremu rozprowadzaniu piłki i solidnej obronie, Christensen oferuje Flickowi alternatywę, ponieważ oprócz roli środkowego obrońcy może on również skutecznie grać jako pomocnik, gdzie po raz pierwszy wystawiał go Xavi Hernández.
Chociaż przedłużenie kontraktu zostanie ogłoszone najpóźniej we wtorek, podpisanie nowej umowy z Duńczykiem, który obecnie przebywa na urlopie, odbędzie się w biurze Joana Laporty, po oficjalnym objęciu przez niego stanowiska prezydenta Barcelony w środę, 1 lipca.







