Nazwisko Marca Bernala jest zaznaczone na czerwono jako jeden z kandydatów do roli kluczowego zawodnika Barcelony w nowym sezonie. Po roku naznaczonym rekonwalescencją i opanowaniem obciążenia treningowego, przyszły sezon powinien być tym, w którym w końcu przebije się i ugruntuje swoją pozycję w elicie.
Pomocnik zadebiutował w reprezentacji Hiszpanii i ma całe lato na treningi i przygotowania do sezonu bez żadnych ograniczeń. To kluczowy czynnik dla zawodnika, którego rozwój został przerwany przez poważną kontuzję, gdy zaczynał wyłaniać się jako jeden z najbardziej obiecujących talentów La Masii.
Obecnie spędza lato w swoim rodzinnym mieście, gdzie organizuje obóz letni dla dzieci. Mówił też o aktualnej sytuacji w klubie i swoich osobistych aspiracjach.
„Miałem już trochę wakacji w tym roku, więc nie mogę się doczekać, żeby zacząć. Kilku moich kolegów z drużyny gra obecnie na Mistrzostwach Świata, więc zaczną ci z nas, którzy będą dostępni. Moim celem jest jak najlepsze przygotowanie się do wszystkiego, co nadchodzi”.
Patrząc w przyszłość, Hansi Flick nie będzie musiał już martwić się obciążeniem zawodnika ani potencjalnym ryzykiem nawrotu kontuzji. Bernal zaczyna jako kolejny członek drużyny. Niemiecki trener będzie musiał zarządzać zawodnikiem inteligentnie, ale i odważnie, ponieważ będzie potrzebował pewności siebie i rytmu, aby wykazać się wszystkimi cechami, które są już wyczuwalne, a które niestety były widoczne tylko w krótkich seriach.
Marc Bernal ma wszystko. Jest wysoki, silny, potrafi wygrywać pojedynki, a także ma kontrolę nad piłką, co pozwala mu grać pod pressingiem. Ma osobowość, która pozwala mu pewnie wyprowadzać piłkę z głębi pola, ma jasne taktyczne rozumienie gry i jest inteligentny, aby zawsze wiedzieć, co jest najlepsze dla drużyny. Oczywiście musi się nadal rozwijać i doskonalić pod każdym względem, ale fundamenty są solidne. Poza organizacją zespołu, korygowaniem gry w obronie i przełamywaniem linii podaniami lub dryblingiem, ma coś, czego niewielu pomocników Barcelony wypracowało w akademii: strzelanie goli.
Bernal potrafi wchodzić w pole karne i wyczuwać tam wolne przestrzenie. W zeszłym sezonie strzelił łącznie pięć goli: dwa w La Lidze, jednego w Lidze Mistrzów i dwa w Pucharze Króla. Zanotował również jedną asystę. Zakończył sezon z 33 meczami i w sumie 1313 minutami.
Jeśli chodzi o bramki, w wywiadzie dla katalońskich mediów na swoim obozie treningowym mówił o możliwości poyskania Juliána Álvareza do drużyny.
Kataloński piłkarz wyjaśnił: „Osobiście bardzo go lubię. Potrafi odmienić losy meczu i rozegrał świetny sezon w Atlético Madryt. Oczywiście, że bym chciał [żeby przyszedł - przyp. red.], ale to nie ode mnie zależy. Ta decyzja należy do klubu”.







