Barça koncentruje swoje wysiłki na wzmocnieniu ataku w tym letnim okienku transferowym. Było to widoczne od pierwszego transferu, Anthony'ego Gordona, 25-letniego skrzydłowego reprezentacji Anglii, za którego zapłaciła Newcastle 70 milionów euro plus 10 milionów euro w zmiennych. Drugim transferem, potwierdzonym przez prezydenta Joana Laportę, choć jeszcze oczekującym na oficjalne ogłoszenie, będzie 24-letni niemiecki napastnik Karim Adeyemi, którego ma przyjść za 22 miliony euro plus kolejne 7 milionów euro zmiennych. Ta zmiana w planie sportowym, opracowana kilka miesięcy temu, ma dwa nazwiska: Gerard Martín i Hansi Flick.
Trener Barçy był bardzo zadowolony z postępów obrońcy w zeszłym sezonie. Po odejściu Iñigo Martíneza, Gerard podjął wyzwanie adaptacji z lewego obrońcy na strategiczną pozycję lewego środkowego obrońcy. Ostateczna ocena występów Gerarda Martína przez Flicka była bardzo wysoka, zarówno ze względu na jego etykę pracy, jak i gotowość do adaptacji do systemu, który w Barcelonie jest bardzo wymagający: dyscyplina taktycznej w utrzymaniu linii defensywnej i umiejętność utrzymania koncentracji. Duet, które stworzył w sercu obrony w środku sezonu z Pau Cubarsím, przekonał trenera do tego stopnia, że jego przesłanie dla klubu było jasne: dokonać znaczącej inwestycji na rynku transferowym dla numeru "9".
Rozegrali łącznie 24 mecze razem w środku obrony, z bilansem 23 zwycięstw i 10 czystych kont. Wygrali też razem ponad 70% pojedynków główkowych. Młodość i zgranie Gerarda Martína i Cubarsíego uzupełnia Eric Garcia, najbardziej wszechstronny zawodnik, jeśli chodzi o adaptację do wszystkich aspektów gry w obronie, od prawego do lewego obrońcy, w tym oczywiście jego pierwotnej pozycji środkowego obrońcy.
W składzie drużyny znajduje się również 30-letni reprezentant Danii Andreas Christensen, który niedawno odnowił kontrakt, oraz kapitan Urugwaju Ronald Araujo. Tylko odejście jednego z nich wzmocniłoby potrzebę przeglądu listy środkowych obrońców dostępnych na rynku. Kilka miesięcy temu Alessandro Bastoni, włoski środkowy obrońca z Interu Mediolan, był mocnym kandydatem w planach Barcelony, ale transfer ucichł. Po przeanalizowaniu obrońców Flick chciał skupić się na wzmocnieniu ataku i znalezieniu numeru "9".
Kolejnym nazwiskiem, które wielokrotnie łączono z Barceloną, jest 25-letni holenderski środkowy obrońca Micky van de Ven z Tottenhamu. Według Mundo Deportivo, choć jego szybkość jest ceniona, technicznie nie pasuje on do profilu, jakiego szuka Barça.







