Nie chodzi już tylko o PSG czy Atlético Madryt. Ferran Torres gromadzi oferty w tym letnim okienku transferowym, a sytuacja staje się coraz bardziej napięta w oczekiwaniu na decyzję zawodnika. Według doniesień kilku angielskich mediów, Tottenham i Arsenal mają interesować się przyszłością zawodnika i dołączą do wyścigu o niego. Barça dała już jasno do zrozumienia jego przedstawicielom, że jest gotowa przedłużyć kontrakt od września i ma nadzieję, że nie zareagowała za późno, ponieważ oferty, które zawodnik może rozważać, są znaczące.
Ferran stał się pożądanym zawodnikiem na rynku transferowym ze względu na swoją sytuację kontraktową i doskonałe występy w całym sezonie, których ukoronowaniem był udział w Mistrzostwach Świata, gdzie zebrał pochwały. Napastnik musi podjąć najważniejszą decyzję w swojej karierze zawodowej i nie spieszy się, mimo że kluby takie jak PSG potrzebują natychmiastowej odpowiedzi, aby kontynuować swoje plany. Ferran ma wątpliwości, ale jego priorytetem zawsze była Barça, aż do pojawienia się wielkich europejskich klubów.
PSG zdawało się obejmować prowadzenie, mocno naciskając podczas Mistrzostw Świata, aby przekonać zawodnika. Paryżanie uważają go za priorytet w ataku, a nawet Luis Enrique dołączył do ofensywy, kusząc go bardzo atrakcyjną ofertą finansową i sportową. Mimo wszystko Ferran wie, że nikt nie może zagwarantować mu miejsca w podstawowym składzie Paryża, a sytuacja w Barcelonie może się znacząco zmienić, jeśli ostatecznie nie uda im się pozyskać napastnika. Kataloński klub nadal priorytetowo traktuje Juliána Álvareza, ale jeśli transakcja nie dojdzie do skutku, Ferran może stać się mocną opcją na pozycję numer 9. Osoby z bliskiego otoczenia zawodnika, w tym sam Ferran, wyrażają frustrację, że do tej pory Barça nie traktowała go priorytetowo, pomimo jego imponującego dorobku strzeleckiego w zeszłym sezonie.
Ta niepewność skłoniła również angielskie kluby do rozważenia jego przyszłości. Tottenham, jeden z klubów, które zainwestowały najwięcej tego lata, desperacko poszukuje napastnika i po odmowie Kroupiego zwrócił się już do Ferrana Torresa. Największą wadą londyńczyków jest to, że nie zagrają w europejskich pucharach, co czyni ich ofertę sportową najmniej atrakcyjną. Opcja Arsenalu może zyskać na znaczeniu, ponieważ ich oferta za Viniciusa nie posunęła się do przodu, a opcja Juliána Álvareza również wydaje się mało prawdopodobna, ponieważ Atlético Madryt niechętnie go puści, a Argentyńczyk nie planuje powrotu do Anglii.
Wszystko w tej chwili leży w rękach Ferrana Torresa. Sam zawodnik zadecyduje o swojej przyszłości. Zasłużył na to, a Barça ma nadzieję przekonać go po inwestycji, jaką poczynili, sprowadzając go z Manchesteru City. Rozmowy trwają, a najbliższe dziesięć dni jest kluczowe, ponieważ wszystko może zostać sfinalizowane tuż przed jego powrotem do drużyny po wakacjach.







