Hansi Flick wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Athletikiem na Spotify Camp Nou.
Czy Alejandro Balde zagra jutro?
Jest częścią zespołu. Czy zagra, czy nie, zdecydujemy jutro. Rozmawiałem z nim; ważne jest, żeby był zaangażowany. Jest bardzo młody, ma duży potencjał. Kiedy widziałem jego pierwszy sezon, było fantastycznie. Zrobił postępy, ale może się jeszcze bardziej rozwinąć. Ma w sercu barwy Barcelony. Jego zadaniem jest się rozwijać. Każdego roku przychodzą zawodnicy z La Masii i chcą grać. Musi być w 100% oddany profesjonalnej piłce nożnej i dawać z siebie wszystko dla Barcelony.
Albo Julián, albo nikt?
To wszystko, co mogę powiedzieć. Nie chcę rozmawiać o Juliánie, chcę rozmawiać o sytuacji klubu. Dokonaliśmy kilku bardzo dobrych transferów. Klub musi myśleć o przyszłości. Jako trener proszę o wszystkiego, co najlepsze i jeszcze więcej, ale może się uda, a może nie. Mam zaufanie do drużyny i będziemy musieli sobie z tym poradzić, znaleźć rozwiązania na niektóre mecze. Ale nasza jakość jest ogromna. Klub i Deco wykonują świetną pracę na kolejne trzy, cztery lata.
Czy Livaković zostaje, czy idzie na wypożyczenie?
Rozmawialiśmy o tym, o bramkarzu numer 1. Wspaniale mieć doświadczonego bramkarza na kolejne kilka lat. Jesteśmy zadowoleni z Teka, ale zobaczymy w najbliższych dniach. Okienko transferowe jest nadal otwarte.
Czy chciałby Pan, aby oddano hołd mistrzom świata?
Skupiam się na meczu. Zawodnicy wykonali fantastyczną pracę na Mistrzostwach Świata, ale dla mnie to już przeszłość. Musimy skupić się na jutrzejszym meczu.
Czy udało się Panu porozmawiać z Lamine Yamalem? Jak się czuje?
Miał drobny problem, ból głowy. Lamine jest geniuszem, to zrozumiałe. Miał trzy tygodnie urlopu i trenował tylko kilka dni. To normalne, że nie jest w szczytowej formie. Musimy znaleźć rozwiązanie, żeby był na najlepszym poziomie, ale bardzo cenię jego 60 minut. Przy pierwszej bramce wywierał bardzo silny pressing, a przy drugiej podał piłkę do Raphinhi. Daje nam więcej możliwości. Bardzo nam pomógł i radzi sobie dobrze. Zobaczymy, jak się rozwinie, ale jest nam potrzebny, bo jest wyjątkowy.
Czy Rodri ma szansę rozegrać swoje pierwsze minuty?
Zdecydowanie tak. Plan zakłada, że zagra kilka minut.
Co może nam Pan powiedzieć o Athleticu pod wodzą Terzicia, którego Pan zna?
Znam go bardzo dobrze. Odwiedził mnie w Barcelonie. Ma jasną strukturę i wyznaje tę samą filozofię co Athletic Bilbao. Bardzo dobrze pasuje do zespołu.
Jak ocenia Pan dopasowanie Rodriego i Pedriego? Czy zobaczymy Barcelonę z większą kontrolą?
Mamy też Bernala. Rodri ma większe doświadczenie i jest kompletnym liderem. Z Pedrim będziemy w stanie kontrolować grę i piłkę. W meczu z Elche zbyt szybko traciliśmy ją, a kiedy wszedł Pedri, mecz się zmienił. Mieliśmy większą kontrolę nad piłką i tego nam potrzeba. Rodri jest jednym z najlepszych i zobaczymy, jak on i Pedri będą grać razem. Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć ich razem w Barcelonie. Będą na najwyższym poziomie.
Czy występ Gaviego jest wykluczony?
Czuje się dobrze, znacznie lepiej niż po meczu. Może potrzebować tygodnia na regenerację i powrót do drużyny.
Czy konieczne jest zatrudnienie środkowego obrońcy, czy jesteście zadowoleni z tego, co macie?
Z zawodnikami, których mamy, jest dobrze. Mamy opcje, a Eric, Jules i Gerard mogą grać na różnych pozycjach. Andreas (Christensen) był bardzo dobry. A Cubarsi jest jednym z najlepszych środkowych obrońców. Chcę się nim zająć, ponieważ dużo grał w zeszłym sezonie i na Mistrzostwach Świata. Wiem, że chce grać, ale musimy ostrożnie gospodarować jego czasem, bo na pewno będzie dużo grał również w tym roku. Bardzo się cieszę, że go mam.
Czy Lamine zrozumie, jeśli będzię go Pan zmieniał w niektórych meczach?
Chyba nie do końca rozumiem. To normalne, że chce grać. Kiedy jest się prawdziwym mistrzem, zawsze dąży się do zdobycia kolejnego tytułu. Takie jest jego nastawienie. Wszyscy zawodnicy w drużynie są głodni trzeciego z rzędu tytułu mistrzowskiego. Jesteśmy gotowi i będziemy o to walczyć.










