Zwycięski debiut na Spotify Camp Nou
FC Barcelona wygrała 2-0 u siebie z Athletikiem w zaległym meczu pierwszej kolejki La Ligi.
Hansi Flick wystawił: Joana Garcię, Erica Garcię, Cubarsíego, Gerarda Martína, Xaviego Esparta, Pedriego, Bernala, Lamine Yamala, Fermína, Anthony'ego Gordona oraz Raphinhę. Bardzo dobrym podaniem do Raphinhi popisał się Espart, ale Brazylijczyk nie trafił z ostrego kąta, a na dodatek i tak był na spalonym. Athletic chciał odpowiedzieć, jednak dośrodkowania gości wybijali Cubarsí i Gerard Martín. Po dośrodkowaniu Pedriego głową minimalnie niecelnie uderzał Eric, w światło bramki nie był też w stanie trafić Lamine. 19-latek posłał też dobry strzał na skraju pola karnego, ale świetnie w bramce spisał się Simón. W słupek po dośrodkowaniu Esparta trafił Raphinha, a dobitka Lamine była niecelna. Po dośrodkowaniu Gordona do siatki trafił Pedri, ale bramka nie została uznana z powodu spalonego Lamine Yamala w początkowej fazie akcji. Pod koniec pierwszej połowy Barcelonie udało się wyjść na prowadzenie. Świetne wypuszczające podanie posłał Pedri, piłkę przepuścił Gordon i trafiła ona do Raphinhi. Brazylijczyk minął Simóna i z ostrego kąta trafił do pustej bramki. Wynik mógł podwyższyć Lamine Yamal, ale znów czujny był bramkarz Athleticu.
W drugiej połowie Barcelona wyszła takim samym składem. Podopieczni Flicka mogli mieć mocny początek; po dobrej akcji Raphinhi piłka trafiła do Gordona, ale strzał Anglika był zbyt mocny i niecelny. Niedługo później piłkę przejął Lamine, ale ponownie trafił w słupek, a przy strzałach Esparta i Fermína ponownie górą był Simón. Pół godziny przed końcem Rodri i Olmo zastąpili Bernala i Raphinhę. Bliski bramki był Gordon, ale piłkę odbił Rincón. Na ostatnie 10 minut Koundé i Adeyemi weszli za Erica i Gordona. Po chwili Barcelonie udało się w końcu podwyższyć wynik. Po dośrodkowaniu Adeyemiego piłkę źle odbił Laporte, co zmyliło Simóna, a do futbolówki dopadł Fermín i wbił ją do siatki. Na ostatnie minuty Flick wpuścił jeszcze Cancelo za Pedriego, a wynik spotkania mógł ustalić Adeyemi, ale w obu przypadkach świetnie w bramce spisywał się Simón, a w pierwszej na dodatek był spalony.
Barcelona pewnie pokonuje Athletic i po dwóch meczach ma na siedem strzelonych bramek i ani jednej straconej. Wynik w starciu z Baskami mógł być wyższy, ale w bramce świetnie spisywał się Unai Simón, nie bez powodu najlepszy bramkarz Mistrzostw Świata. Kolejny mecz Blaugrana rozegra w poniedziałek o 21:30. Na Spotify Camp Nou zmierzy się z Rayo.
FC Barcelona - Athletic Club 2-0
38' - 1-0 - Raphinha (a. Pedri)
82' - 2-0 - Fermín López









