Nie ustają dobre wieści z Barçy. Po bardzo udanym okienku transferowym, w którym klub wzmocnił różne pozycje sprawdzonymi piłkarzami, dyrekcja sportowa intensywnie pracuje już nad przedłużeniem kontraktu z Hamzą Abdelkarimem, jednym z największych odkryć początku tego sezonu.
Jak dowiedział się Sport, przedwczoraj w Ciutat Esportiva odbyło się spotkanie Barçy z. przedstawicielem egipskiego napastnika, mające na celu rozpoczęcie prac nad nową umową. Rozmowy przebiegają bardzo pomyślnie, a w klubie panuje pełne przekonanie o konieczności poprawy warunków kontraktowych piłkarza.
Główna kwestia jest jasna. Hamza ma obecnie klauzulę wykupu w wysokości 15 milionów euro, a Barça chce ją podnieść do 150 milionów. Jest to znaczna różnica, wynikająca z błyskawicznego rozwoju napastnika oraz chęci ochrony piłkarza, którego wewnątrz klubu uznaje się za jedno z największych ostatnich trafień działu skautingu.
Egipcjanin przybył z Al-Ahly za zaledwie 1,5 miliona euro, co jest kwotą bardzo niską, biorąc pod uwagę to, co pokazał od samego początku. Hamza zakończył przedsezonowe przygotowania jako najlepszy strzelec Barçy z czterema bramkami na koncie, a jego wpływ zaskoczył nawet w samym klubie.
Właśnie dlatego dyrekcja sportowa nie chce ryzykować. Niedawne doświadczenia z Dro, który ostatecznie odszedł po uiszczeniu klauzuli nieprzekraczającej 10 milionów, są wciąż świeże w pamięci, a Barça zdaje sobie sprawę, że obecna klauzula Hamzy wynosząca 15 milionów to kwota zbyt przystępna, jeśli utrzyma on ten trend rozwoju. Stąd też szybkość, z jaką Blaugrana rozpoczęła współpracę z agentem gracza, aby jak najszybciej sfinalizować nową umowę.
W klubie są również zachwyceni jego zachowaniem. Osoby, które na co dzień przebywają z Hamzą, podkreślają jego spokojny charakter poza boiskiem oraz osobowość, jaką wykazuje podczas gry. Zawsze jest gotowy do pracy, ma dobre nastawienie i od pierwszego dnia jest do dyspozycji Hansiego Flicka, aby pomagać tam, gdzie jest to konieczne.
Jego adaptacja w Barcelonie również przebiega bardzo pozytywnie. Pochodząc z innego środowiska i kultury, Hamza szybko odnalazł swoje miejsce i mieszka w pobliżu Ciutat Esportiva, całkowicie skupiając się na piłce nożnej i dalszym rozwoju. Nie jest to zawodnik, który lubi zbytnio zwracać na siebie uwagę poza boiskiem. Woli robić to tam, gdzie naprawdę ma to znaczenie.
I właśnie tam już mu się to udaje. Barça postawiła na Hamzę 1,5 miliona, a zaledwie kilka miesięcy później pracuje już nad zabezpieczeniem go klauzulą w wysokości 150 milionów. Negocjacje idą pełną parą, a klub chce jak najszybciej zabezpieczyć jeden ze swoich największych sukcesów w zakresie planowania kadrowego.









