Frenkie de Jong nadal dochodzi do siebie po kontuzji, której doznał podczas Mundialu, i w najbliższym czasie nie ma szans na powrót do gry. Zgodnie z prognozami sztabu szkoleniowego pełny powrót do zdrowia spodziewany jest dopiero pod koniec października, o ile proces ten nie ulegnie opóźnieniu z powodu dolegliwości lub nawrotu kontuzji.
Holender doznał podczas mistrzostw świata zerwania więzadła pobocznego przyśrodkowego prawego kolana, co zostało oficjalnie zdiagnozowane przez FC Barcelonę 23 lipca, mimo że według informacji, którymi dysponuje sztab Hansiego Flicka, kontuzja ta miała miejsce podczas treningu reprezentacji Holandii około 16 czerwca.
Opóźnienie wynikało z faktu, że piłkarz otrzymał błędną diagnozę od lekarzy reprezentacji, w związku z czym kontynuował grę, a także z tego, że po zakończeniu udziału w mistrzostwach świata 30 czerwca wyjechał na dwutygodniowe wakacje na Ibizę. W ten sposób klub dowiedział się o rzeczywistym zakresie kontuzji dopiero znacznie później. Pierwsza trafna diagnoza, postawiona już przez Barça, pochodzi z 23 lipca.
Wówczas Frenkie zdecydował się na leczenie zachowawcze w celu wyleczenia kontuzji, wbrew opinii sztabu medycznego klubu, który uważał, że lepszym rozwiązaniem byłaby operacja. Jednak decyzja pomocnika została uszanowana, a strony uzgodniły, że będą obserwować postępy w zależności od jego odczuć.
W tym kontekście, według źródeł ze sztabu szkoleniowego, kolejnym krokiem pozwalającym ocenić stan de Jonga będzie sprawdzenie jego sytuacji po najbliższej przerwie reprezentacyjnej, która rozpocznie się 21 września i zakończy wraz z powrotem do rozgrywek ligowych 10 lub 11 października. Zamiarem piłkarza jest wykorzystanie tych dni bez rozgrywek klubowych, aby nadać ostateczny impuls leczeniu zachowawczemu, na które się zdecydował.
W ten sposób ma nadzieję dołączyć do reszty drużyny od 8 października, kiedy to jego koledzy z reprezentacji powrócą do Barçy. Oczywiście pod warunkiem, że będzie czuł się dobrze i nie będzie odczuwał dalszych dolegliwości w uszkodzonym kolanie. Nie zapominajmy też, że po powrocie Frenkie będzie musiał nabrać minimalnego rytmu meczowego przed ponownym pojawieniem się na boisku. Problem polega na tym, że po przerwie na Barçę czekają trudni przeciwnicy (Getafe, Galatasaray, Betis, PSG i Real Madryt), którzy będą wymagać od piłkarzy Blaugrany optymalnej kondycji fizycznej. Dlatego też Hansi Flick będzie miał wiele do powiedzenia w sprawie Frenkiego.
Obecnie de Jong wykonuje ćwiczenia polegające na ciągłym bieganiu po trawie w linii prostej, ale nie trenuje jeszcze z piłką ani nie mierzy się z innymi graczami. W związku z tym musi jeszcze przejść kilka etapów swojego leczenia zachowawczego.











