Złe wieści dla Andreasa Christensena. Po tym, jak poprosił o zmianę w meczu z Sevillą, duński obrońca przeszedł w niedzielę badania, które potwierdziły kontuzję mięśnia prostego przedniego lewego uda. FC Barcelona wydała komunikat medyczny dotyczący kontuzji Christensena, choć nie podała konkretnego terminu powrotu do zdrowia i zaznaczyła, że „będzie on niezdolny do gry przez najbliższe tygodnie, a o jego powrocie zadecyduje przebieg rekonwalescencji”.
Christensen był bardzo poruszony kontuzją i widziano go płaczącego na ławce rezerwowych na Sánchez Pizjuán. Duńczyk ma za sobą długą historię urazów, które uniemożliwiły mu regularne występy w barwach Blaugrany. W tym sezonie odgrywał ważną rolę dla Hansiego Flicka, ale ta nowa kontuzja wykluczy go z gry na jakiś czas. Sam trener zaznaczył już na konferencji prasowej po zwycięstwie w Sewilli, że Christensen „będzie poza grą przez kilka tygodni”, ale piłkarz musiał przejść odpowiednie badania medyczne, aby potwierdzić zakres urazu mięśniowego.
Pomimo smutku związanego z kontuzją, nieobecność Christensena nie jest tak poważna jak te, z którymi borykał się w ostatnich sezonach. W poprzednim sezonie był wyłączony z gry przez prawie sześć miesięcy z powodu częściowego zerwania więzadła krzyżowego przedniego w lewym kolanie, natomiast wcześniej cierpiał na tendinopatię lewego ścięgna Achillesa, która również uniemożliwiła mu grę przez pięć miesięcy.
Andreas Christensen został powołany do reprezentacji Danii na tę przerwę reprezentacyjną, ale pozostanie w Barcelonie, aby rozpocząć rehabilitację. Celem będzie powrót do formy, jaką prezentował na początku tego sezonu.








