Pozycja lidera La Liga jest główną stawką niedzielnego hitu La Liga, ale oczywiście nie zabraknie podtekstów ze względu na wszystko co wydarzyło się wokół Atletico i Barcelony na przestrzeni ostatnich miesięcy. Z zaciekawieniem wydarzenia na Metropolitano będą oglądać "Królewscy", którzy po wygranej w Walencji zrównali się punktami z Barcą i mają dwa przewagi nad Atletico. To mecz najlepszego ataku w lidze przeciwko najlepszej obronie: strzeliliśmy czterdzieści sześć bramek w jedenastu kolejkach, Atletico straciło osiem. Gramy o 21:00.
Po Klasyku Barca zareagowała jak należy: 6:1 z Alaves w lidze i 3:0 z Aston Villą w Lidze Mistrzów. Czterdzieści sześć goli po jedenastu kolejkach to drugi wynik w historii La Ligi, lepiej otwierał sezon tylko Athletic Club w 1930 roku. Raphinha gra teraz jako napastnik i ma piętnaście ligowych trafień w dziesięciu spotkaniach, co z całej historii rozgrywek przebija jedynie Cristiano Ronaldo z sezonu 2014/15. W czwartek brazylijski kapitan przedłużył kontrakt do 2030 roku. Atletico z kolei w ostatniej kolejce ligowej wygrało 2:0 z Levante (bramki zdobyli Grimaldo i Giuliano Simeone), ale w środku tygodnia przegrało u siebie z Bayernem 0:2. Na Metropolitano w lidze "Materace" są w tym sezonie niepokonane — cztery zwycięstwa i remis.
Największy problem dla Hansiego Flicka nadszedł we wtorek: Rodri nabawił się urazu mięśnia dwugłowego uda i hiszpańskie media mówią nawet o miesiącu przerwy. Do tego nie zagrają Jules Kounde ze skręconą kostką, Dani Olmo, Xavi Espart i Roony Bardghji. Dobra wiadomość jest taka, że Eric Garcia i Andreas Christensen trenowali w piątek z drużyną. W bramce wystąpi na pewno Joan Garcia, w obronie najpewniej Eric Garcia, Cubarsi, Gerard Martin i Cancelo, a wakat po Rodrim wypełni Marc Bernal, Frenkie de Jong albo Gavi — tu Flick ma realny wybór i decyzję zobaczymy dopiero krótko przed meczem. Wyżej Pedri, Lamine Yamal, Fermin Lopez i Anthony Gordon. U Simeone nie zagra Cristian Romero, zastąpi go Marc Pubill; Johnny Cardoso wrócił już do treningów. Spodziewamy się Oblaka, czwórki Llorente – Pubill – Hancko – Grimaldo i Juliana Alvareza w ataku. Argentyńczyk rozgrywa delikatnie mówiąc przeciętny sezon - dotychczas uciułał dwa gole i dwie asysty.
Na tym stadionie mamy dobrą passę — cztery wygrane ligowe wyjazdy z rzędu, a piąta byłaby dopiero trzecim takim wyczynem w historii La Ligi, po Athletic Club z 1955 roku i Realu Madryt z 2013. Ostatnim razem Atletico prowadziło po golu Giuliano Simeone, a my odwróciliśmy wynik na 2:1 (Rashford i Lewandowski). Z szerszej perspektywy wygląda to jednak inaczej, bo wiosna należała do gospodarzy: wyrzucili nas z Pucharu Króla i z ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Osiem goli straconych w dwóch dwumeczach z jedną drużyną to nie jest przypadek i Atletico doskonale pamięta, jak nas rozbrajać.
Nasi czytelnicy ocenili dwanaście ostatnich meczów z Atletico i wychodzi z tego rzecz nieoczywista: Metropolitano nam nie ciąży. Średnia zespołu z sześciu wyjazdów to 6,20, z sześciu spotkań na Camp Nou 6,18 — praktycznie tyle samo, a jeśli odjąć lutowe 4:0, wyjazdowa średnia skacze do 6,94. Najlepiej oceniony wyjazd to 0:3 z marca 2024 (7,81 przy sześćdziesięciu czterech głosujących, Lewandowski 9,69), najgorzej właśnie tamto lutowe 4:0 — 2,55, z Ferranem 1,29 i Balde 1,34. Przy ostatniej ligowej wizycie i wygranej 2:1 w kwietniu zespół dostał 6,42, a najwyżej oceniony został Cancelo z notą 8,74. Jedna rzecz jest przy tym stała: Lamine Yamal znalazł się w najlepszej trójce w sześciu z dwunastu meczów, a w dniu największej klęski i tak się w niej zmieścił.
Zaraz po tym meczu zaczyna się przerwa reprezentacyjna, więc tym razem nie patrzymy na zmęczenie czy rotacje — wracamy dopiero 22 listopada na Villarreal, a trzy dni później lecimy do Baku na Sabah. Zwycięstwo dałoby nam pięć punktów przewagi nad Atletico i spokojne dwa tygodnie przerwy, ewentualna porażka znów wzmogłaby pytania o dyspozycję Barcy w meczach z najsilniejszymi rywalami. Przed nami wibrujące dziewięćdziesiąt minut i wynik, który niemal na pewno będzie na styku.
Atletico Madryt - FC Barcelona, Riyadh Air Metropolitano, 08.11.2026 godz.21:00
Sędziuje: Javier Alberola Rojas











