Jonathan David, jeden z najlepszych strzelców belgijskiej ligi, zaoferował się Barcelonie. W tym sezonie 20-latek w 40 meczach strzelił 23 gole i zanotował 10 asyst. Klub przyznaje, że w kilku meczach obserwował zawodnika i uważa go za bardzo obiecującego gracza, ale brak europejskiego paszportu komplikuje transfer. Jonathan David ma na stole oferty z PSV, Arsenalu, Bayernu, Sevilli czy Valencii, ale chciałby grać na Camp Nou, ponieważ pasję do piłki nożnej odkrył dzięki Ronaldinho.
Propozycja dotarła do Barcelony w styczniu, ale do tej pory nie rozpoczęto negocjacji. Katalończycy mają kilka wątpliwości, bo chcieliby zobaczyć, jak zawodnik sprawdzi się w silniejszej lidze; Jonathan nie jest też typową '9', często gra jako mediapunta. Kryzys spowodwany koronawirusem również nie pomaga w zainicjowaniu rozmów.
W styczniu zawodnikiem zainteresowała się Sevilla, ale Andaluzyjczycy nie wydają się zbytnio przekonani co do transferu. To prawda, że Kanadyjczyk zdobył wiele bramek i niektórzy nazywają go nawet nowym Hålandem, ale jego sprowadzenie to ryzykowna operacja. KAA Gent, klub zawodnika, żądało za niego 30 milionów euro. Jego wartość rynkowa wynosi obecnie 25 milionów, ale kryzys spowodowany koronawirusem może obniżyć kwotę nawet do 15 milionów. Zobaczymy, czy Kanadyjczyk osiągnie swój cel i ostatecznie trafi na Camp Nou.