Jeśli rozpoczynacie teraz kilkudniowy pobyt w Barcelonie to znaczy, że pracujecie w branży IT lub macie zbyt dużo pieniędzy, ewentualnie nie orientujecie się niestety w realiach. Realia są takie, że jutro rozpoczyna się Mobile World Congress, doroczne barcelońskie targi telekomunikacyjne, największe na świecie. Planując "w ciemno" wyjazd do Barcelony na przełomie lutego i marca warto sprawdzić z wyprzedzeniem, który weekend jest tym felernym, gdy hotele drożeją kilkukrotnie (2-3000zł za noc to standard), a loty też o kilkadziesiąt procent. Wielu uczestników z pewnością zjeżdża do Barcelony wcześniej i dla części z nich nie mogło być lepszej informacji niż przełożenie niemal w ostatniej chwili meczu Barcy z Realem Sociedad z soboty na niedzielę (można z kolei jedynie współczuć tym, którzy planowali wyjazd do niedzieli, ale złota zasada głosi, że do Barcelony na mecz latamy od piątku do poniedziałku, a nie od soboty czy do niedzieli). Piłkarze i tak nie mają wolnych weekendów w trakcie sezonu, więc dla nich różnica jest mniejsza (ci z Barcy na otarcie łez za pracę w niedzielę dostają miliony euro rocznie każdy), ale akurat w tym przypadku nie taka mała - już za trzy dni pierwszy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów. Starcie w Lizbonie schodzi jednak dziś absolutnie na drugi plan ponieważ po porażce Realu Madryt, Blaugrana ma szansę odskoczyć "Królewskim" na trzy punkty oraz przeskoczyć w tabeli tymczasowo liderujące Atletico. Warunkiem jest zwycięstwo z Realem Sociedad San Sebastian, a mecz rozpocznie się o 16:15.
Przez lata zapowiedzi domowych meczów z Sociedad miały wspólny mianownik - wyliczanie kolejnych zwycięstw z rzędu Barcy. Licznik zatrzymał się na 27 gdy w maju 2023 roku pewna mistrzostwa Barca przegrała na Camp Nou 1:2. Rok później, również w maju, również w meczu o pietruszkę Barcelona wygrała 2-0 po golach Yamala i Raphinhi z karnego. Blaugrana tradycyjnie bije się w tym sezonie o mistrzostwo w jednej z najbardziej wyrównanych lig ostatnich lat, a goście tradycyjnie walczą o europejskie puchary, aktualnie okupując dziewiąte miejsce w tabeli. Obie drużyny w tygodniu grały mecze półfinałowe Copa del Rey i gospodarze jak doskonale pamiętamy zremisowali po szalonym meczu 4:4 z Atletico, a goście przegrali u siebie z Realem Madryt 0:1. Finalistów Pucharu Króla wyłonią rewanże na początku kwietnia, a rozpoczynający się marzec stoi dla nas pod znakiem meczów ligi hiszpańskiej i dwumeczu z Benfiką w Champions League. Tuż przed przerwą reprezentacyjną będziemy jeszcze mieć absolutny hit marcowych meczów w Hiszpanii czyli spotkanie Atletico - Barca na Wanda Metropolitano. Zanim to jednak nastąpi przed ekipą Flicka dwa domowe mecze ligowe, z Sociedad i Osasuną, a każdy wynik inny niż sześć punktów będzie sporym rozczarowaniem.
Przesunięcie meczu z soboty na niedzielę to w kontekście wylotu do Lizbony jeden z głównych powodów, dla których mówi się o pewnych rotacjach w składzie Barcy. Niestety do kontuzjowanych Ter Stegena i Bernala dołączył ponownie Christensen, a tradycyjnie niedostępny jest Ansu Fati. Hansi Flick ma jednak pewne pole manewru zarówno w defensywie jak i w pomocy. W bramce stanie oczywiście Wojciech Szczęsny. Na pewno odpocznie ktoś z pary: Inigo/Cubarsi, prawdopodobnie ten pierwszy i wówczas nastolatek stworzy parę stoperów z Araujo. Kounde zagra po prawej stronie, a po lewej w miejsce Balde może wskoczyć Gerard Martin. W środku pola możemy być świadkami powrotu do pierwszego składu Gaviego, który ma utworzyć tridente z Casado i Pedrim. Olmo i de Jong wejdą zapewne w drugiej połowie, a przecież do gry jest też Fermin. W ataku nie spodziewajmy się rotacji, wszak Lewandowski odpoczywał we wtorek. Polak zagra z przodu, mając po bokach Yamala i Raphinhę.
Barca generalnie w lutym punktowała, ale widać było pewien kryzys w grze. Kiedy uda się odzyskać świeżość? Wierzymy, że Flick i jego sztab dobrze rozplanowali mikrocykle i marzec będzie tym miesiącem, w którym zobaczymy podobny poziom intensywności jak dajmy na to w październiku. Przed nami pięć meczów w dwa tygodnie i każdy będzie równie istotny w kontekście dwóch najważniejszych trofeów do zdobycia w tym sezonie. Pozostaje więc trzymać kciuki za dobrą grę, dobrą skuteczność i wprawienie nas w dobry nastrój przed powrotem Ligi Mistrzów.
FC Barcelona - Real Sociedad San Sebastian, Estadi Olimpic, 02.03.2025 godz.16:15
Sędziuje: Quintero Gonzalez