Joao Cancelo ma opuścić Al-Hilal w tym zimowym okienku transferowym. Portugalski obrońca nie grał w tym sezonie, a Inzaghi chce pozostać w składzie z tymi samymi zagranicznymi zawodnikami, których wystawiał w pierwszej połowie rozgrywek. Oznacza to, że Cancelo nie dostanie szansy na grę i już szuka alternatyw na rynku transferowym. Inter Mediolan przyspiesza swoje działania po kontuzji Dumfriesa, ale FC Barcelona i Juventus również w ostatnich godzinach pytały o sytuację portugalskiego zawodnika.
Dyrekcja sportowa Barcelony bada rynek w celu pozyskania obrońcy po tym, jak u Andreasa Christensena zdiagnozowano częściowe zerwanie więzadła krzyżowego przedniego w lewym kolanie, co wykluczy go z gry na około cztery miesiące. Wpisuje się to w parametry długotrwałej kontuzji, więc Barça mogłaby przeznaczyć 40% pensji Duńczyka na pozyskanie nowego zawodnika w zimowym okienku transferowym.
Według włoskiego dziennikarza Alfredo Pedullà, Inter Mediolan negocjuje już warunki finansowe wypożyczenia Cancelo w drugiej połowie sezonu. Dziennikarz wskazuje, że zawodnik zarabia 15 milionów euro netto za sezon w Al-Hilal, co oznacza, że nadal należy mu się 7,5 miliona euro. Włoski klub oczekuje, że Al-Hilal pokryje 50% tej kwoty, co oznacza 3,75 miliona euro na klub.
W oczekiwaniu na odpowiedź Al-Hilal, z którym Cancelo ma kontrakt do 2027 roku po transferze z Manchesteru City latem 2024 roku za 25 milionów euro, Barcelona może rozpocząć kalkulację potencjalnej kwoty Cancelo. Zakładając, że zawodnik nie obniży swoich żądań płacowych i będzie naciskał na sfinalizowanie umowy na korzyść katalońskiego klubu, ostateczne kwoty mogą oscylować wokół tych parametrów.
Warto pamiętać, że pensja Christensena jest jedną z najwyższych w kadrze, biorąc pod uwagę, że przybył do Barcelony jako wolny gracz po wygaśnięciu kontraktu z Chelsea. Dlatego Barça ma pewną swobodę w eksploracji rynku w poszukiwaniu następcy Duńczyka. Jednak znalezienie w styczniu kandydata, który mógłby od razu pomóc, posiadałby najwyższą jakość i chciałby odejść z klubu w połowie sezonu, stawia przed Barceloną szereg trudnych warunków do spełnienia.
Wszystko to zależy też od informacji o powrocie Ronalda Araujo, który spędził miesiąc na rekolekcjach w Izraelu, prosząc klub o czas na odpoczynek i regenerację psychiczną. Czuł, że nie jest w stanie grać na boisku na najwyższym poziomie i nie chciał narażać na szwank wyników drużyny. Wrócił do treningów w poniedziałek i może znaleźć się w kadrze na sobotni mecz z Espanyolem. Jeśli będzie w formie, zarząd klubu może wykluczyć możliwość wejścia na rynek, jeśli będzie mógł liczyć na Urugwajczyka, a także na niektórych zawodników Barçy Atlètic, takich jak Álvaro Cortés czy Andrés Cuenca.








