Ferran Torres, kapitan Barcelony na El Sardinero i strzelec pierwszego gola przeciwko Racingowi (0:2), świętował awans drużyny do ćwierćfinału Pucharu Króla, przyznając, że kantabryjska drużyna zaskoczyła wszystkich swoim podejściem.
„Byliśmy zaskoczeni, że Racing zagrał defensywnie; myśleliśmy, że grają bardziej otwarcie, ale musieliśmy rozpracować mecz i rozciągnąć boisko”, powiedział w rozmowie z Movistar, wyrażając swoje ambicje: „Moim celem jest pomóc drużynie i trenerowi. Strzeliłem gola i mam nadzieję, że będzie ich więcej”.
Ferran pochwalił niesamowitą interwencję Joana Garcii, która zapobiegła wyrównaniu na 1:1 tuż przed golem na 0:2: „Pod koniec mecz był znacznie bardziej otwarty. Na szczęście mamy Joana Garcię”.
Podobnie Marc Casadó, wypowiadając się w Barça TV, powiedział: „Występ Joana Garcii był niesamowity. Zdobywa nam punkty w La Lidze, a dziś prawie wygrał nam mecz. Jest najlepszy na świecie".
Pau Cubarsí, który popełnił błąd, przez co Manex znalał się w sytuacji sam na sam, z ulgą mówił o tej akcji: „Dobrze mieć takiego bramkarza jak Joan, który cię ratuje”.









