Robert Lewandowski świętował bezpośredni awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Po meczu polski napastnik, autor bramki na 1:1 – swojej drugiej w tych rozgrywkach – podkreślił znaczenie awansu do grona ośmiu najlepszych drużyn Ligi Mistrzów, dzięki czemu unikną oni rozgrywek 1/16 finału. „Kiedy rozgrywasz tak wiele meczów, wracasz późno z podróży i grasz co trzy dni, dobrze jest odpocząć i skupić się na treningach. Rozegraliśmy świetny mecz i teraz możemy skoncentrować się na kolejnych spotkaniach”, powiedział Polak przed mikrofonami Movistar +.
Jeśli chodzi o swoją passę strzelecką, po zdobyciu dwóch kolejnych bramek w najważniejszych rozgrywkach, Lewandowski przyznał: „Czasami w piłce nożnej trzeba mieć cierpliwość, w tym roku chciałem zacząć na bardzo wysokim poziomie i potrzebowałem trochę czasu, aby to osiągnąć. Dzisiaj strzeliłem kolejnego gola w Lidze Mistrzów i mam dobrą passę. Dla mnie najważniejsze jest zwycięstwo drużyny, a jeśli mogę jej pomóc, strzelając jednego lub dwa gole, to jestem szczęśliwy”, przyznał napastnik Barçy.
Lamine Yamal był wielką gwiazdą Barçy w wieczór, w którym drużyna zapewniła sobie awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Piłkarz z numerem 10, który asystował Lewandowskiemu przy bramce na 1:1, strzelił następnie gola na 2:1 i został MVP meczu. Po spotkaniu napastnik Barçy świętował bezpośredni awans do 1/8 finału, pomimo początkowej bramki strzelonej przez Kopenhagę. „Wszyscy przyszliśmy z myślą o awansie do pierwszej ósemki i jestem bardzo zadowolony z zwycięstwa. Przeciwnicy bardzo się wzmocnili po zdobyciu bramki, ale jestem bardzo zadowolony z remontady”, wyjaśnił Lamine.
Napastnik Barçy nie ukrywał, że w Europie czuje się bardziej komfortowo podczas gry. „W Lidze Mistrzów czuję się bardziej swobodnie, jestem szczęśliwszy i bardzo zadowolony. Czasami jest to gra jeden na jednego lub jeden na dwóch, inaczej niż kiedy gramy tutaj. Kiedy mogę dać przewagę drużynie, jestem szczęśliwy”, przyznał piłkarz Barçy.









